newsy

JEDNO PAŃSTWO MOŻE ZABLOKOWAĆ 14 POZOSTAŁYCH. WETO W ONZ

Czas czytania: 7 min.

Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva oskarżył ONZ o utratę wiarygodności i bezczynność Rady Bezpieczeństwa. 22 września w Nowym Jorku António Guterres ponownie upomniał się o stałą reprezentację Afryki, a cztery państwa zażądały przejścia od rozmów o reformie do negocjowania jej zapisów. Dyskusja wraca przy rekordowej liczbie konfliktów. W 2025 roku badacze odnotowali 65 konfliktów zbrojnych z udziałem państw. Tyle że najważniejszą przeszkodę zapisano w samej Karcie ONZ. Zmiana składu Rady lub prawa weta wymaga ratyfikacji przez wszystkie pięć państw mających stałe miejsca. Mocarstwa, które mogą dziś blokować uchwały dotyczące wojen, mogą również zatrzymać reformę własnych uprawnień.

NA TERAZ

65 KONFLIKTÓWTyle konfliktów z udziałem państwa odnotował UCDP w 2025 roku. Osiem toczyło się między państwami.
PIĘĆ PRAW WETAUSA, Rosja, Chiny, Francja i Wielka Brytania mogą blokować merytoryczne uchwały Rady Bezpieczeństwa.
44 REZOLUCJETyle uchwał przyjęła Rada Bezpieczeństwa w 2025 roku, między innymi w sprawach sankcji i misji pokojowych.
ZGODA MOCARSTWDo zmiany Karty ONZ potrzebna jest między innymi ratyfikacja przez wszystkich pięciu stałych członków Rady.

65 konfliktów, osiem między państwami

Liczba 65 pochodzi z zestawienia Uppsala Conflict Data Program, opublikowanego w czerwcu 2026 roku. To najwyższy wynik w bazie obejmującej okres od 1946 roku. Badacze liczą tu konflikty, w których przynajmniej po jednej stronie występuje państwo, w tym walki rządu ze zbrojnym ugrupowaniem wewnątrz kraju. Konfliktów bezpośrednio między państwami było osiem, wobec dwóch w 2023 roku. Tu także padł rekord. Trzynaście spośród wszystkich 65 konfliktów osiągnęło próg wojny przyjęty przez UCDP: co najmniej tysiąc ofiar śmiertelnych walk w roku. To bilans ubiegłego roku, pokazujący skalę problemu omawianego podczas obecnej debaty.

Źródło wypowiedzi lub danych: UCDP: dane o konfliktach zbrojnych w 2025 roku

Większość głosów nie daje większości władzy

W Zgromadzeniu Ogólnym każde ze 193 państw członkowskich ma jeden głos. Może ono jednak przede wszystkim zalecać działania w sprawach pokoju. Rada Bezpieczeństwa ma silniejsze narzędzia: wiążące decyzje, sankcje i upoważnienie do użycia siły. Zasiada w niej 15 państw, z czego dziesięć wybieranych na dwa lata. Pozostała piątka ma miejsca stałe i prawo weta. Co do zasady do przyjęcia uchwały merytorycznej potrzeba co najmniej dziewięciu głosów za i braku weta. Mocarstwo może się wstrzymać i pozwolić na jej przyjęcie, ale jego głos przeciw ją blokuje. Przy decyzjach proceduralnych weta nie ma, wystarcza dziewięć głosów za.

Gaza: 14 państw za, jedno przeciw

4 czerwca 2025 roku Rada głosowała nad projektem żądającym natychmiastowego i trwałego zawieszenia broni w Strefie Gazy, uwolnienia zakładników oraz zniesienia ograniczeń w dostarczaniu pomocy humanitarnej. Za było 14 państw. Przeciw zagłosowały tylko Stany Zjednoczone, co wystarczyło do odrzucenia projektu. Waszyngton zarzucał autorom między innymi pominięcie potępienia Hamasu oraz żądania jego rozbrojenia i opuszczenia Gazy. Przekonywał też, że uchwała zagrozi bezpieczeństwu Izraela i utrudni negocjacje. Amerykanie nie musieli przekonać do swojego stanowiska żadnego innego członka Rady. Ich sprzeciw miał większą wagę niż głosy wszystkich pozostałych, w tym czterech innych państw ze stałymi miejscami.

Rosja głosowała we własnej sprawie

25 lutego 2022 roku, dzień po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, Rosja zawetowała projekt potępiający agresję i żądający wycofania jej wojsk. Poparło go 11 państw, trzy się wstrzymały. Pozostałe kraje nadal mogły nakładać własne sankcje, pomagać Ukrainie i prowadzić dyplomację. Nie udało się przyjąć rezolucji Rady. Czy strona wojny może głosować nad taką rezolucją? Karta przewiduje obowiązek wstrzymania się strony sporu przy decyzjach o jego pokojowym rozstrzyganiu, określonych w rozdziale VI i artykule 52 ustęp 3. Nie jest to jednak ogólny zakaz głosowania nad własnymi działaniami. W tym przypadku rosyjski głos skutecznie zablokował projekt.

Afryka czeka na stałe miejsce

Weto to jedna przyczyna sporu. Druga dotyczy tego, kto może zasiadać w Radzie bez przerwy. Afryka ma członków wybieranych na kadencje, lecz żadnego miejsca stałego. Guterres przypomniał 22 września, że gdy powstawała ONZ, duża część kontynentu pozostawała pod rządami kolonialnymi. Od tamtej pory świat zasadniczo się zmienił. Sekretarz generalny uznał brak stałej reprezentacji Afryki za niesprawiedliwy i niemożliwy do obrony. Stałe miejsce oznaczałoby udział w każdym głosowaniu, bez konieczności ponownego ubiegania się o mandat. Dotyczyłoby to również sankcji i misji na samym kontynencie, o których Rada już dziś decyduje.

G4 chce konkretnych zapisów reformy

Brazylia, Niemcy, Indie i Japonia, tworzące grupę G4, chcą zwiększyć liczbę zarówno stałych, jak i wybieranych członków Rady. Ich ministrowie spraw zagranicznych spotkali się 22 września w Nowym Jorku. We wspólnym komunikacie ocenili, że obecny skład nie odpowiada dzisiejszemu układowi sił i utrudnia Radzie wykonywanie jej podstawowego zadania. Domagają się lepszej reprezentacji pomijanych regionów. Wskazują przy tym, że 18 lat dotychczasowych rozmów nie przyniosło konkretnych rezultatów. Dlatego żądają negocjacji nad tekstem reformy, który można byłoby poddać pod głosowanie. Nowego składu dotąd nie zatwierdzono. Żadne dodatkowe miejsce nie zostało jeszcze przyznane, także państwom występującym z tym postulatem.

Źródło wypowiedzi lub danych: Wspólne stanowisko ministrów G4 z 22 września 2026 roku

Bez zgody piątki Karta się nie zmieni

Artykuł 108 Karty ONZ stawia przed reformatorami dwa warunki. Najpierw zmianę musi poprzeć dwie trzecie członków Zgromadzenia Ogólnego. Następnie potrzebna jest ratyfikacja przez dwie trzecie państw członkowskich, obowiązkowo z udziałem wszystkich pięciu stałych członków Rady. Nawet bardzo szeroka koalicja nie doprowadzi więc do wejścia reformy w życie bez zgody mocarstwa, któremu chciałaby odebrać weto. Z tego powodu powiększenie Rady i ograniczenie weta trzeba rozpatrywać osobno. Dodatkowe miejsca stałe dałyby kolejnym krajom trwały wpływ na decyzje. Jeżeli jednak dotychczasowi stali członkowie zachowają swoje uprawnienia, każdy z nich nadal będzie mógł zatrzymać uchwałę merytoryczną, nawet przy poparciu pozostałych.

Rada się spiera, pomoc dociera do ludzi

Mimo tych blokad Rada Bezpieczeństwa przyjęła w 2025 roku 44 rezolucje, między innymi dotyczące sankcji i mandatów misji pokojowych. Są więc sprawy, w których państwa potrafią dojść do porozumienia. Poza salą obrad działają też agencje i partnerzy humanitarni. Według podsumowania ONZ w 2025 roku dotarli oni w Ukrainie z pomocą do pięciu milionów ludzi. Weto wobec konkretnej uchwały nie zatrzymuje automatycznie tych działań. Pomoc dla ofiar wojny i polityczne porozumienie o jej zakończeniu wymagają innych decyzji. Można dostarczać wsparcie ludziom, nawet gdy Rada nie uzgodni wspólnej reakcji wobec państwa prowadzącego wojnę.

NAJKRÓCEJ  Wrześniowe żądania reformy wracają do dwóch problemów: nierównej reprezentacji państw oraz weta, które pozwala jednemu mocarstwu zablokować uchwałę Rady Bezpieczeństwa. Powiększenie jej składu rozwiązałoby tylko część tej sprawy. Zmiana prawa weta zapisanego w Karcie ONZ wymaga zgody wszystkich pięciu stałych członków, więc bez ich udziału reforma nie wejdzie w życie. Organizacja nadal podejmuje decyzje i dostarcza pomoc humanitarną. Trudniej jej jednak uzgodnić reakcję na wojnę, gdy sprzeciwia się temu jedno z państw mających szczególne uprawnienia.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

RZĄD SZYKUJE WYŻSZE PODATKI. KTO ZAPŁACI WIĘCEJ W 2027?

TRUMP OTWIERA DROGĘ DO DWÓCH NOWYCH BAZ NA GRENLANDII

Raty 0 procent. Kto zarabia, skoro Ty nie płacisz odsetek?