newsy

BITCOIN WYSTRZELIŁ. ROPA I ZŁOTO POD PRESJĄ

Czas czytania: 7 min.

Bitcoin podrożał o ponad 7 proc. i zbliżył się do 87 tys. dolarów. Za poniedziałkowym ruchem stoją jednak ciekawsze liczby niż sam kurs. Według Farside 21 września do amerykańskich funduszy spot ETF na bitcoina wpłynęło netto 999 mln dolarów. W tym samym czasie wzrost notowań zmuszał część graczy obstawiających spadki do zamykania pozycji. Nowy popyt spotkał się więc z mechanizmem, który potrafi dodatkowo rozpędzać cenę. Co ciekawe, ropa i złoto tego dnia taniały. Nie ma w tym sprzeczności: każdy z tych rynków reagował na inne informacje. Bitcoin dostał wsparcie kupujących, ropa nadzieję na poprawę dostaw, a złotu ciążył dolar i perspektywa wysokich stóp procentowych. To połączenie pomaga zrozumieć, skąd wzięła się siła poniedziałkowego odbicia.

NA TERAZ

Bitcoin 21 września86 965 USD i +7,2 proc. w ciągu 24 godzin według odczytu TheStreet
Fundusze z USA999 mln USD napływu netto do funduszy spot na BTC w poniedziałek
Ropa Brent100,34 USD za baryłkę, spadek o 3,4 proc.; rozliczenie kontraktu listopadowego
Kontrakty na złoto4383,90 USD za uncję, spadek o 0,9 proc. na zakończenie sesji

Ponad 7 proc. w dobę

TheStreet w poniedziałkowym materiale podawał kurs bitcoina wynoszący 86 965 dolarów i wzrost o 7,2 proc. w ciągu 24 godzin. To odczyt z konkretnego momentu, bo kryptowalutami handluje się również po zamknięciu tradycyjnych giełd. Skalę zmiany łatwo przełożyć na prosty przykład. Pozycja warta początkowo 10 tys. dolarów po wzroście o 7,2 proc. byłaby warta 10 720 dolarów, przed opłatami i podatkami. Zysk wyniósłby więc 720 dolarów. To nasze obliczenie dla dokładnie takiego ruchu ceny, a nie wynik każdego posiadacza bitcoina. Kto kupował w trakcie wzrostu, zaczynał z innego poziomu. Sam efektowny procent nie mówi jeszcze, ile zarobił inwestor.

Niemal miliard dolarów w jedną sesję

Najbardziej namacalny ślad popytu pokazują dane Farside: 999 mln dolarów napływu netto do amerykańskich funduszy spot ETF na bitcoina. W piątek, 18 września, było to 433 mln. Dwie kolejne sesje przyniosły więc łącznie 1,432 mld dolarów. Słowo „netto” jest tutaj kluczowe: chodzi o bilans po uwzględnieniu odpływów. To inna informacja niż wzrost wartości już posiadanych aktywów. Gdy bitcoin drożeje, majątek funduszu może rosnąć bez przyjęcia nowych pieniędzy. Dodatnie przepływy pokazują natomiast zainteresowanie zwiększaniem zaangażowania przez ten kanał. Nie opisują całego światowego rynku kryptowalut, ale pozwalają zobaczyć, co dzieje się w ważnej części popytu.

Źródło wypowiedzi lub danych: Farside Investors: przepływy do amerykańskich ETF na bitcoina, 18 i 21 września 2026

Po co inwestorom fundusz zamiast bitcoina?

Spot ETF daje dostęp do zmian ceny bitcoina przez produkt notowany na giełdzie. Inwestor kupuje jego jednostki, zamiast samodzielnie przechowywać kryptowalutę i pilnować kluczy do portfela. BlackRock właśnie tak opisuje funkcję swojego IBIT: ma odwzorowywać cenę bitcoina i uprościć obsługę inwestycji. Wygodniejsze opakowanie nie usuwa jednak wahań wartości. Jeśli aktywo mocno tanieje, fundusz również jest na ten ruch narażony. Trzeba też odróżnić handel jednostkami między inwestorami od przepływów do samego produktu. Duży obrót giełdowy nie oznacza automatycznie równie dużego napływu nowych środków. Dlatego w tej historii ważniejszy jest bilans wpłat i wypłat niż sama liczba zawartych transakcji.

Strategy dołożyła kolejne 950 bitcoinów

Popyt widać również w dokumentach spółek. Strategy, firma kojarzona z Michaelem Saylorem, ujawniła 21 września zakup 950 bitcoinów za 75,7 mln dolarów. Transakcje przeprowadzono między 14 a 20 września, a średnia cena wraz z opłatami wyniosła 79 670 dolarów. Po zakupach spółka miała 846 tys. bitcoinów. To ważne rozróżnienie dat: poniedziałek przyniósł informację o wcześniejszych transakcjach. Nie można dopisać całej tej kwoty do zakupów dokonanych podczas opisywanego skoku kursu ani uznać, że jedna firma go wywołała. Raport pokazuje za to, że obok funduszy istnieje osobny kanał popytu: przedsiębiorstwa kupujące kryptowalutę do własnego bilansu.

Grali na spadki, a wzrost ich przycisnął

TheStreet, powołując się na CoinGlass, podał około 919 mln dolarów zlikwidowanych krótkich pozycji na rynku kryptowalut w ciągu 24 godzin. To zakłady na spadek ceny, które zostały przymusowo zamknięte. Mechanizm bywa brutalny: kurs rośnie, strata gracza się powiększa, a jego zabezpieczenie przestaje wystarczać. Platforma zamyka wtedy pozycję, żeby ograniczyć dalsze ryzyko. Zamykanie zakładów na spadki może wzmacniać presję zakupową i rozpędzać ruch, który wywołał likwidacje. W ten sposób przegrywający sprzedający potrafią napędzać wzrost. Wartość likwidowanych pozycji nie jest jednak tożsama z gotówką utraconą przez graczy. Nie należy jej również dodawać do napływów do ETF.

Ropa staniała, bo rynek liczy na rozmowy

Na rynku ropy kierunek był odwrotny. Listopadowy kontrakt na Brent zakończył sesję ceną 100,34 dolara za baryłkę, po spadku o 3,4 proc. Reuters wiązał ruch z nadziejami na postęp rozmów USA z Iranem przy okazji Zgromadzenia Ogólnego ONZ oraz częściową odbudowę saudyjskiego eksportu. To oczekiwanie poprawy, podczas gdy ataki na Bliskim Wschodzie nadal trwały. Cena surowca reaguje jednak także na to, co uczestnicy rynku przewidują na kolejne tygodnie. Jeżeli uznają, że więcej ropy dotrze do odbiorców, mogą obniżać cenę już dziś. Sama deklaracja gotowości do rozmów nie odblokowuje dostaw. Rynek będzie musiał jeszcze skonfrontować nadzieje z rzeczywistością.

Źródło wypowiedzi lub danych: Reuters: spadek cen ropy i perspektywy rozmów USA z Iranem, 21 września 2026

Złoto dostało inny sygnał niż bitcoin

Amerykańskie kontrakty na złoto zakończyły poniedziałek spadkiem o 0,9 proc., do 4383,90 dolara za uncję. Reuters wskazywał na silniejszego dolara i obawy przed dalszym podnoszeniem stóp przez Fed. Dolarowe notowania kruszcu oznaczają, że umocnienie amerykańskiej waluty utrudnia zakupy inwestorom płacącym innymi walutami. Wysokie stopy zwiększają też atrakcyjność instrumentów wypłacających odsetki, których złoto nie daje. To pomaga zrozumieć, dlaczego kruszec może tanieć nawet w niespokojnym świecie. Jednoczesny wzrost bitcoina nie dowodzi natomiast, że inwestorzy sprzedali złoto i przenieśli dokładnie te pieniądze do kryptowalut. Dwa wykresy pokazują kierunek cen, ale nie ujawniają historii każdego przelewu między rachunkami.

Teraz liczy się to, czy kupujący zostaną

Po tak mocnym dniu najłatwiej skupić się na pytaniu, kiedy bitcoin przebije kolejną okrągłą kwotę. Więcej o trwałości ruchu powiedzą jednak następne sesje: czy fundusze nadal przyjmują pieniądze i czy popyt utrzymuje się po wygaszeniu fali przymusowych likwidacji. To dwa różne źródła wzrostu. Zakupy mogą być elementem budowy portfela na dłużej, natomiast zamknięcia pozycji wynikają z konieczności reagowania na stratę. Gdy druga grupa przestanie kupować, rynek potrzebuje kolejnych chętnych, żeby utrzymać tempo. Sam bilans jednego dnia tego nie rozstrzyga. Poniedziałek pokazał mocny popyt, ale jego kontynuację będzie można ocenić dopiero na podstawie kolejnych danych.

NAJKRÓCEJ  Bitcoin zbliżył się do 87 tys. dolarów. Popyt przez fundusze zbiegł się z przymusowym zamykaniem zakładów na spadki, co mogło rozpędzać zwyżkę. Ropa i złoto taniały pod wpływem innych czynników. Kolejny test to utrzymanie napływu pieniędzy do funduszy.

Spis treści

Zobacz również

Raty 0 procent. Kto zarabia, skoro Ty nie płacisz odsetek?

NASDAQ BIJE REKORD. GIGANCI AI ROZKRĘCAJĄ WALL STREET

RYWAL CHATGPT Z WYCENĄ 965 MLD DOLARÓW