KGHM i South32 rozpoczęły rozbudowę kopalni Sierra Gorda w Chile, szacowaną na około 725 mln dolarów. Nowa linia ma zwiększyć moce przerobowe o jedną czwartą, a według polskiej spółki średnią roczną produkcję miedzi o około 20 proc. Stawką są większe wpływy ze sprzedaży i niższy koszt każdej wyprodukowanej jednostki metalu. Na pełne wykorzystanie nowych możliwości trzeba jednak poczekać do drugiej połowy 2030 roku. Projekt sfinansuje kopalnia z własnych przepływów i zadłużenia. Nie jest to zatem jednorazowy przelew całej kwoty z polskiego budżetu. Rozbudowa może zwiększyć wartość 55 proc. udziału KGHM. O rzeczywistym zysku zdecydują ceny metali, koszty budowy i sprawność instalacji. Liczy się także złoże: najnowsza aktualizacja South32 zwiększyła szacunek rezerw rudy oraz wydłużyła perspektywę ich eksploatacji, uwzględniając już planowaną rozbudowę zakładu.
NA TERAZ
| INWESTYCJA | Rozbudowa Sierra Gorda ma kosztować około 725 mln dolarów. |
| MOCE PRZEROBOWE | Plan zakłada wzrost z około 48 mln do 60 mln ton rudy rocznie. |
| FINANSOWANIE | Środki mają pochodzić z działalności kopalni oraz jej zadłużenia. |
| PEŁNA PRODUKCJA | Osiągnięcie pełnych możliwości zaplanowano na drugą połowę 2030 roku. |
Kamień węgielny po decyzji inwestycyjnej
W komunikacie z 2 października KGHM poinformował o uroczystości rozpoczynającej budowę czwartej linii mielenia w Sierra Gorda. Decyzję inwestycyjną partnerzy ogłosili już w lipcu, po opracowaniu studium wykonalności. Rozbudowa obejmuje kruszarkę, młyny, linię flotacji i powiązaną infrastrukturę. Instalacje mają umożliwić przerabianie większej ilości rudy w działającym zakładzie. Kopalnia leży na pustyni Atakama w północnym Chile i produkuje miedź oraz metale towarzyszące. Rozwijanie istniejącego obiektu pozwala korzystać z dostępnego zaplecza wodnego i energetycznego. Nie trzeba tworzyć całej infrastruktury od początku. Uroczystość nie oznacza jednak rozpoczęcia dodatkowej produkcji. Nowa linia wymaga jeszcze budowy, uruchomienia i stopniowego osiągnięcia zakładanej wydajności.
Źródło wypowiedzi lub danych: Komunikat KGHM o rozbudowie
Więcej rudy nie oznacza tyle samo miedzi
Zmiana mocy z 48 mln do 60 mln ton rudy rocznie oznacza dodatkowe 12 mln ton, czyli wzrost o 25 proc. To zdolność przerobu, a nie ilość gotowego metalu. Produkcja zależy także od zawartości miedzi w rudzie i skuteczności jej odzyskania. KGHM przewiduje średni wzrost produkcji miedzi płatnej o około 20 proc. South32 w lipcowym komunikacie pokazał około 30 proc. wzrostu ekwiwalentu miedzi, obejmującego również molibden, złoto i srebro. Tych miar nie można utożsamiać. W sierpniowym komunikacie partner użył także określenia około 30 proc. dla miedzi od 2031 roku. Prognozy właścicieli nie są więc jednolicie opisane, a ostateczne wyniki pozostają niepewne.
Rachunek zapłaci wspólna kopalnia
725 mln dolarów to szacunek nakładów całego przedsięwzięcia, dla 100 proc. udziałów w Sierra Gorda. KGHM posiada 55 proc., a australijski South32 pozostałe 45 proc. Kwota została określona w ujęciu realnym i obejmuje wydatki od 1 lipca 2026 roku do oddania instalacji. Finansowanie ma pochodzić z bieżących przepływów kopalni oraz dostępnych instrumentów dłużnych. Nie podano, że polski właściciel od razu wpłaci 725 mln dolarów. Wykorzystanie własnej gotówki oznacza jednak przeznaczenie części zarobionych pieniędzy na budowę. Zaciągnięty dług wymaga obsługi. W okresie inwestycji może więc pozostawać mniej środków do przekazania właścicielom. Dodatkowe wpływy z rozbudowy mają pojawić się dopiero po uruchomieniu nowych instalacji.
Budowa do 2029 roku, potem rozruch
Najnowszy komunikat KGHM wskazuje koniec 2029 roku jako termin zakończenia rozbudowy. Pełne moce mają zostać osiągnięte w drugiej połowie 2030 roku. Oddanie urządzeń do użytkowania i uzyskanie docelowej produkcji są osobnymi etapami. W trakcie rozruchu zakład musi osiągnąć odpowiednią wydajność oraz skuteczność odzyskiwania metalu. Harmonogram pozostaje planem, którego realizacja zależy od przebiegu prac i dostaw. Opóźnienie przesunęłoby dodatkowe przychody, a wzrost cen wykonawstwa mógłby zwiększyć nakłady. KGHM oczekuje obniżenia jednostkowego kosztu C1, czyli gotówkowego kosztu produkcji miedzi z uwzględnieniem przychodów z produktów ubocznych. Ten wskaźnik nie obejmuje całego rachunku inwestycji. Zysk zależy także od finansowania, amortyzacji i ceny sprzedaży metalu.
Świat potrzebuje miedzi do rozbudowy sieci
Miedź jest potrzebna między innymi w przewodach, sieciach elektrycznych i urządzeniach energetycznych. W raporcie na 2026 rok Międzynarodowa Agencja Energetyczna wskazuje możliwość około 25 proc. niedoboru podaży w 2035 roku względem prognozowanego zapotrzebowania, przy obecnym zestawie projektów. To mniejsza luka niż w poprzedniej edycji, ponieważ rozwijają się nowe inwestycje. Prognoza pokazuje zapotrzebowanie na dodatkowe wydobycie, lecz nie ustala ceny miedzi na moment uruchomienia Sierra Gorda. Dostawy mogą wzrosnąć szybciej, popyt może osłabnąć, a recykling ograniczyć potrzeby pozyskiwania nowej rudy. Dla kopalni większa sprzedaż będzie korzystna wtedy, gdy wpływy pokryją koszty i pozostawią nadwyżkę. Sama perspektywa globalnego niedoboru nie gwarantuje rentowności pojedynczej inwestycji.
Nowsze dane zmieniają obraz życia kopalni
Sierpniowa prezentacja KGHM wskazywała, że większy przerób skróci eksploatację obecnego złoża o trzy lata. Szybsze wydobywanie tej samej ilości rudy rzeczywiście przyspiesza jej wykorzystanie. Później pojawiła się jednak aktualizacja, której nie można pominąć. 25 sierpnia South32 ogłosił zwiększenie szacunku rezerw rudy o 61 proc., do około 1,1 mld ton, według stanu na koniec lipca. Ocena uwzględnia nową linię i wskazuje wydłużenie perspektywy wykorzystania rezerw o około pięć lat, do 2045 roku. Są to szacunki geologiczne oraz ekonomiczne, a nie gwarancja pracy przez cały okres. Istniejące zgody środowiskowe sięgają 2035 roku. Dalsze działanie wymaga ich odpowiedniego przedłużenia według wymaganych procedur w Chile.
Źródło wypowiedzi lub danych: Aktualizacja rezerw Sierra Gorda przez South32
Sąsiednie złoże pozostaje do rozpoznania
Dalszy rozwój może wspierać Catabela Northeast, obszar sąsiadujący z obecną odkrywką. KGHM opisuje wyniki badań i wierceń jako obiecujące oraz zapowiada kontynuację rozpoznania. South32 zaznacza jednak, że przedstawiony potencjał tego obszaru ma charakter koncepcyjny. Dotychczasowe prace nie wystarczają do oszacowania zasobów według standardu raportowania. Nie ma też pewności, że następne badania pozwolą je potwierdzić. To istotna różnica między sygnałem obecności miedzi a złożem możliwym do opłacalnego wykorzystania. Potrzebne są informacje o ilości rudy, zawartości metalu i warunkach jej pozyskania. Sąsiedni obszar może w przyszłości przedłużyć życie kopalni, ale dzisiejszy rachunek rozbudowy nie powinien być przedstawiany jako gwarantowany sukces nowego złoża.
Co z Chile może trafić do Polski
Dla Polski korzyścią może być większa wartość udziału KGHM w Sierra Gorda oraz gotówka przekazywana polskiej spółce. Nie oznacza to bezpośredniego wpływu całych przychodów kopalni do budżetu państwa. Sierra Gorda ma własne koszty, zobowiązania i drugiego właściciela. KGHM również finansuje działalność oraz inwestycje w kraju. Skarb Państwa jest największym akcjonariuszem polskiej spółki, z udziałem 31,79 proc., ale wypłata przyszłej dywidendy wymaga odpowiednich wyników i decyzji walnego zgromadzenia. Rozbudowa w Chile może więc pomóc całej grupie, jeśli dodatkowa produkcja przyniesie zysk po pokryciu wydatków. Dla akcjonariuszy liczy się ten końcowy wynik, a nie sam wzrost liczby ton przerobionej rudy.
| NAJKRÓCEJ Rozbudowa Sierra Gorda ma kosztować około 725 mln dolarów i zwiększyć zdolności przerobowe z 48 mln do 60 mln ton rudy rocznie. KGHM oczekuje około 20 proc. więcej miedzi, z pełną wydajnością nowej instalacji w drugiej połowie 2030 roku. Finansowanie zapewni kopalnia z działalności i zadłużenia. Większa produkcja może poprawić wynik polskiego właściciela, lecz wymaga opłacalnych cen, sprawnej instalacji i kontroli kosztów. Nowszy szacunek South32 wydłuża perspektywę wykorzystania rezerw do 2045 roku, uwzględniając rozbudowę. To prognoza wymagająca również dalszych zgód środowiskowych. Korzyści dla polskiego budżetu i akcjonariuszy zależą od przyszłych zysków oraz ich podziału. |