Amerykańska gospodarka dodała we wrześniu tylko 29 tys. miejsc pracy poza rolnictwem, wyraźnie mniej niż oczekiwane 90 tys. Wall Street przyjęła raport wzrostami, ponieważ słabsze zatrudnienie zmniejszyło obawy o kolejną podwyżkę stóp Fed już w październiku. Nasdaq zakończył piątkową sesję wzrostem o 1,19%, S&P 500 zyskał 0,73%, a Dow Jones 0,49%. Na rynku obligacji optymizm utrzymał się krócej. Po początkowym spadku rentowności znów rosły, a oficjalny odczyt dla amerykańskich papierów dziesięcioletnich wyniósł 5,28%. To pokazuje, że inwestorzy jednocześnie liczą na pauzę banku centralnego i nadal oczekują wysokiego wynagrodzenia za długoterminowe pożyczanie pieniędzy. Raport nie przesądza o recesji ani o decyzji Fed. Do tego dochodzą napięcia wokół paliw oraz wyniki firm korzystających z boomu AI, które muszą uzasadnić swoje wyceny i duże nakłady inwestycyjne.
NA TERAZ
| ZATRUDNIENIE | We wrześniu przybyło 29 tys. etatów poza rolnictwem, wobec 90 tys. oczekiwanych przez ekonomistów. |
| WALL STREET | S&P 500 zyskał 0,73% w piątek, ale cały tydzień zakończył spadkiem o 0,27%. |
| OBLIGACJE | Oficjalna rentowność amerykańskich papierów dziesięcioletnich wyniosła 2 października 5,28%. |
| FED | Rynek wyceniał około 80% szans utrzymania stóp na październikowym posiedzeniu, bez gwarancji tej decyzji. |
Zatrudnienie rozczarowało, wcześniejsze dane obniżono
Bureau of Labor Statistics podało 2 października, że zatrudnienie poza rolnictwem zwiększyło się we wrześniu o 29 tys. To mniej niż średnie 45 tys. miesięcznie w poprzednich 12 miesiącach. Równocześnie urząd skorygował starsze dane. Lipcowy przyrost o 21 tys. zamienił się w spadek o 10 tys., a sierpniowy wynik obniżono ze 162 tys. do 133 tys. Łącznie oba miesiące przyniosły więc o 60 tys. mniej miejsc pracy, niż wcześniej raportowano. Korekty wynikają między innymi z napływu dodatkowych informacji od pracodawców i przeliczenia czynników sezonowych. To osłabia obraz zatrudnienia, ale samo w sobie nie dowodzi gwałtownej fali zwolnień.
Wynagrodzenia rosły wolniej
Stopa bezrobocia wyniosła 4,2%, wobec 4,1% w sierpniu. BLS opisuje tę zmianę jako niewielką, a od marca wskaźnik mieści się w przedziale od 4,1% do 4,3%. Przeciętne godzinowe wynagrodzenie pracowników prywatnych wzrosło o 0,1% miesięcznie i o 3% względem poprzedniego roku. Słabsza dynamika płac ogranicza jeden z kanałów presji inflacyjnej, lecz nie rozstrzyga o cenach energii czy innych kosztach przedsiębiorstw. Dane o etatach i bezrobociu pochodzą z dwóch różnych badań. Pierwsze obejmuje pracodawców, drugie gospodarstwa domowe. Dlatego nie należy traktować każdej zmiany tych wskaźników jako dokładnego odbicia tego samego zjawiska ani oczekiwać pełnej zgodności ich miesięcznych ruchów.
Źródło wypowiedzi lub danych: Wrześniowy raport BLS
Fed niedawno podniósł stopy
W tym przypadku inwestorzy zastanawiają się nad kolejną podwyżką, ponieważ Fed podniósł stopy 16 września o 0,25 punktu procentowego. Obowiązujący przedział wynosi od 3,75% do 4%. Bank centralny wskazał, że inflacja pozostaje podwyższona, a decyzja ma pomóc w szybszym powrocie do celu 2%. Jednocześnie ocenił aktywność gospodarczą jako solidną. Słabszy raport z rynku pracy dostarcza nowego argumentu za ostrożnością, ale nie unieważnia wcześniejszej oceny cen. Najbliższe posiedzenie odbędzie się 27 i 28 października. Ostateczny wybór będzie należał do bankierów centralnych, którzy przed podjęciem decyzji otrzymają jeszcze kolejne informacje o kondycji gospodarki i tempie wzrostu cen.
Szanse pauzy wzrosły po raporcie
Według końcowej relacji Reutersa uczestnicy rynku wyceniali w piątek około 80% prawdopodobieństwa utrzymania stóp w październiku. Bezpośrednio przed publikacją danych było to około 74%. Oznacza to, że oczekiwania kolejnej podwyżki zmalały z mniej więcej 26% do około 20%. Wyraźny spadek w skali całego tygodnia zaczął się jednak wcześniej, także pod wpływem danych o inflacji i wypowiedzi przedstawicieli Fed. Nie można przypisywać całej zmiany jednemu raportowi o zatrudnieniu. Rynek nadal wyceniał wysokie prawdopodobieństwo podwyżki w grudniu, około 86%. Są to zmienne szacunki wynikające z cen instrumentów finansowych, a nie deklaracja banku centralnego ani zatwierdzony kalendarz przyszłych decyzji.
Piątkowe wzrosty nie odrobiły całego tygodnia
Nasdaq zyskał w piątek 1,19%, S&P 500 wzrósł o 0,73%, a Dow Jones o 0,49%. Takie zamknięcie pokazuje ulgę po osłabieniu oczekiwań szybkiej podwyżki stóp. Perspektywa droższego pieniądza wpływa na koszty finansowania przedsiębiorstw i wyceny przyszłych zysków. Jednak jeden dobry dzień nie oznacza dobrego tygodnia dla wszystkich indeksów. W ujęciu tygodniowym S&P 500 stracił 0,27%, Dow Jones spadł o 1,26%, a Nasdaq zyskał 0,45%. Reuters odnotował także wzrosty w sektorze nieruchomości i małych spółkach. Odbicie nie ograniczało się więc wyłącznie do technologii, choć to Nasdaq wyraźnie prowadził wśród trzech głównych indeksów na zakończeniu piątkowej sesji.
Obligacje nadal żądają wysokiej rentowności
Rentowności amerykańskich obligacji początkowo spadały po danych o zatrudnieniu, lecz później odwróciły kierunek. Departament Skarbu USA podał dla 2 października 5,28% w przypadku papierów dziesięcioletnich i 4,83% dla dwuletnich. Dzień wcześniej było to odpowiednio 5,24% i 4,78%. Oficjalny dzienny odczyt nie jest tym samym co najniższa lub najwyższa rentowność z całej sesji. Nie należy mieszać tych punktów pomiaru. Rosnąca rentowność oznacza spadek ceny wcześniej wyemitowanych obligacji o stałym oprocentowaniu. Dla inwestora posiadającego takie papiery lub fundusz obligacji to istotne: pauza Fed nie gwarantuje automatycznie wzrostu wartości inwestycji, szczególnie przy długim terminie zapadalności posiadanych w portfelu papierów.
Źródło wypowiedzi lub danych: Oficjalne rentowności Treasury
AI daje zyski, ale wycena nadal ma znaczenie
Wyniki Microna pokazują, że boom na pamięci do infrastruktury AI przynosi już realne przychody. Producent podał 30 września 54,23 mld dolarów sprzedaży w ostatnim kwartale roku obrotowego 2026, wobec 11,32 mld rok wcześniej. Zysk netto według standardów GAAP wyniósł 37,70 mld dolarów. Spółka prognozuje także dalszy wzrost przychodów, ale jej oczekiwania nie są gwarantowanym wynikiem. Ten przykład potwierdza rozwój biznesu konkretnego producenta, a nie opłacalność każdej spółki powiązanej z AI. Wysoka rentowność obligacji zwiększa atrakcyjność alternatywy wobec akcji i może obniżać wycenę przyszłych zysków. Dlatego mocne rezultaty przedsiębiorstwa nadal trzeba porównywać z ceną jego akcji.
Inflacja i wyniki spółek rozstrzygną więcej
Przed październikowym posiedzeniem Fed inwestorzy będą otrzymywać kolejne dane o inflacji oraz raporty przedsiębiorstw. Pierwsze pokażą, czy słabsza dynamika płac współistnieje z uspokojeniem cen. Drugie pomogą ocenić, czy firmy zamieniają duże nakłady na technologię w trwały wzrost zysków. Niepewność zwiększają ceny energii i sytuacja na Bliskim Wschodzie. Niższy koszt paliw mógłby złagodzić presję cenową, a eskalacja konfliktu ją nasilić. Dla polskiego inwestora dochodzi także kurs dolara, który wpływa na wynik zagranicznych aktywów po przeliczeniu na złote. Piątkowe odbicie poprawiło nastroje, ale nie przesądza o kierunku giełdy do końca roku ani o terminie przyszłych decyzji Fed.
| NAJKRÓCEJ Słabszy raport o zatrudnieniu dał Wall Street powód do wzrostów. We wrześniu przybyło 29 tys. etatów poza rolnictwem, a wcześniejsze dane obniżono. Rynek zwiększył do około 80% wycenę prawdopodobieństwa październikowej pauzy Fed. To oczekiwanie, nie decyzja banku centralnego. Jednocześnie oficjalna rentowność amerykańskich papierów dziesięcioletnich wzrosła do 5,28%, pokazując utrzymującą się presję na obligacje. Mocne wyniki firm takich jak Micron wspierają zainteresowanie AI, ale nie zastępują oceny wyceny akcji. Kolejne dane o inflacji, ceny energii i rezultaty przedsiębiorstw będą wpływać na rynek. Jeden dobry dzień nie gwarantuje dalszych wzrostów ani szybkiego uspokojenia kosztu pieniądza. |