Obecność uchodźców z Ukrainy zwiększyła poziom polskiego PKB w 2025 roku o szacunkowe 2,4%, czyli około 94 mld zł. Tak wynika z trzeciej edycji raportu Deloitte przygotowanego dla UNHCR, opublikowanej 1 października. To wartość dodatkowej aktywności gospodarczej w modelu, a nie przelew do budżetu ani przyspieszenie rocznego wzrostu o 2,4 punktu procentowego. Za wynikiem stoją przede wszystkim praca, przedsiębiorczość i zakupy osób, które uciekły przed wojną. Wskaźnik zatrudnienia badanych uchodźców wzrósł do 76%. Jednocześnie autorzy szacują dodatkowe dochody całego sektora publicznego na 43,6 mld zł w 2025 roku. Ten rachunek wymaga jednak rozróżnienia kosztów pomocy, wpływów z podatków oraz różnych grup migrantów. Szczególnie dobrze widać to w danych o NFZ, gdzie wynik wszystkich obywateli Ukrainy znacząco różni się od wyniku samej grupy uchodźców.
NA TERAZ
| SKALA | Model wskazuje około 94 mld zł dodatkowego PKB w 2025 roku. |
| PRACA | Wskaźnik zatrudnienia badanych uchodźców sięgnął 76%. |
| FINANSE PUBLICZNE | Szacowane dodatkowe dochody sektora publicznego wyniosły 43,6 mld zł. |
| ZASTRZEŻENIE | PKB i dodatkowe dochody nie są gotowym wyliczeniem zysku netto budżetu. |
94 mld zł oznacza większą gospodarkę
Deloitte porównuje rzeczywistą gospodarkę ze scenariuszem, w którym uchodźcy nie przyjechali do Polski. Model obejmuje zmiany zatrudnienia, produkcji, konsumpcji, cen i finansów publicznych. Dodatkowy efekt wynosił według obecnych obliczeń 1,5% PKB w 2022 roku, 2% w 2023 roku i 2,3% w 2024 roku. To porównanie poziomów gospodarki, a nie cztery kolejne premie do rocznej dynamiki wzrostu. Model uwzględnia także wzrost produktywności, dobrany do obserwowanej sytuacji na rynku pracy. Wynik zależy więc od założeń i danych, w tym liczby uchodźców. Nie można go traktować jak odczytu z osobnego licznika, który rejestruje każdą złotówkę wytworzoną przez jedną grupę mieszkańców.
Źródło wypowiedzi lub danych: Raport Deloitte i UNHCR
Coraz więcej osób znajduje pracę
Wskaźnik zatrudnienia uchodźców wzrósł z 61% w 2023 roku do 69% rok później i 76% w 2025 roku. Ostatni wynik pochodzi z badania UNHCR przeprowadzonego w sierpniu i wrześniu. Dotyczy osób w wieku produkcyjnym przyjętym w analizie, a nie wszystkich uchodźców razem z dziećmi i seniorami. Raport zestawia go z około 75% wśród polskich obywateli, ale zaznacza różnice terminów pomiaru. Nie daje to podstaw do prostego rankingu narodowości. Autorzy nie znajdują oznak pogorszenia ogólnej sytuacji Polaków na rynku pracy. Opisują raczej uzupełnianie braków kadrowych i większą specjalizację firm, przy utrzymującym się niskim bezrobociu w gospodarce.
Dochody z pracy wyprzedzają świadczenia
W badaniu z 2025 roku 87% gospodarstw uchodźczych uzyskiwało dochody z pracy, samozatrudnienia lub innych form zatrudnienia. Kategoria obejmowała także pracę zdalną dla Ukrainy. Polskie świadczenia stanowiły około 10% dochodów badanych gospodarstw, a ukraińskie około 2%. To inne miary: udział gospodarstw otrzymujących dany dochód i udział świadczeń w ich pieniądzach. Mediana miesięcznej pensji netto uchodźców wyniosła 4507 zł. Oznacza to, że połowa zarabiała mniej, a połowa więcej. Było to około 85% porównywalnej mediany w polskiej gospodarce. Rosnące wynagrodzenia zwiększają samodzielność rodzin, ale różnica wobec ogółu pracowników pozostała. Nie zniknęła wraz ze znalezieniem pierwszej pracy w Polsce.
Wykształcenie często nie pasuje do stanowiska
Wyższe wykształcenie ma według badania 62% uchodźców w wieku od 18 do 64 lat. Jednocześnie tylko 29% zatrudnionych pracuje jako menedżerowie, specjaliści lub technicy. W osobnych danych ZUS, dotyczących osób z PESEL UKR, prace proste stanowiły w połowie 2025 roku 38% zatrudnienia. Te grupy i źródła nie są identyczne. Osoby rozwijające karierę częściej przechodzą na inne zezwolenia pobytowe i wypadają ze statystyk PESEL UKR. Mimo tych ograniczeń obraz jest spójny: duża część kompetencji pozostaje niewykorzystana. Raport wskazuje bariery językowe, uznawanie kwalifikacji oraz dostęp do zawodów regulowanych. Sam wysoki wskaźnik zatrudnienia nie oznacza jeszcze pracy odpowiadającej zdobytemu wykształceniu.
135 tys. wniosków nie oznacza tylu firm
Od stycznia 2022 roku do sierpnia 2026 roku obywatele Ukrainy złożyli niemal 135 tys. wniosków o rozpoczęcie jednoosobowej działalności gospodarczej. CEIDG nie rozdziela tutaj uchodźców i innych migrantów. Liczba wniosków nie mówi też, ile przedsiębiorstw rzeczywiście działa i przetrwało. W samym badaniu uchodźców około 13% osób w wieku produkcyjnym deklarowało samozatrudnienie, a 2,5% samozatrudnionych zatrudniało pracowników. To pokazuje szerszy wpływ niż same etaty. Jednocześnie raport wskazuje ryzyko pracy nieformalnej. Około 9% uchodźców pracujących najemnie w analizowanej grupie wieku deklarowało pracę nieformalną. Autorzy zastrzegają, że rzeczywista skala może być wyższa, bo takie odpowiedzi bywają zaniżane.
Państwo dostaje podatki i składki
Model szacuje, że aktywność uchodźców zwiększyła dochody sektora instytucji rządowych i samorządowych o 2,6% w 2025 roku. W pieniądzu to około 43,6 mld zł. Chodzi o cały sektor, obejmujący różne instytucje, a nie wyłącznie centralny budżet państwa. Wpływy rosną przez podatki od wynagrodzeń, składki oraz podatki związane z konsumpcją. Autorzy oceniają, że dodatkowe dochody rekompensują istotne początkowe wydatki na pomoc. Nie oznacza to jednak, że każda instytucja zyskała w tej samej proporcji. Raport zastrzega różnice między strukturą kosztów i dochodów. Od kwoty wpływów nie można po prostu odjąć jednego świadczenia i nazwać reszty czystym zyskiem państwa.
NFZ pokazuje dwa różne rachunki
W 2025 roku nadwyżka składek nad kosztami leczenia wszystkich obywateli Ukrainy w Polsce wyniosła według raportu około 2,8 mld zł. Węższy rachunek dotyczący samych uchodźców wskazuje około 750 mln zł wpływów i 700 mln zł kosztów, czyli nadwyżkę około 50 mln zł. Nie wolno zamieniać tych grup. Osoby, które zmieniły status pobytowy, mogą nadal płacić składki, choć nie są już zaliczane do PESEL UKR. Szacowany koszt leczenia na uchodźcę wyniósł 694 zł, wobec 4640 zł na polskiego mieszkańca. Młodsza struktura wieku tłumaczy część różnicy. Autorzy ostrzegają także, że wartości zależą od przyjętej liczebności obu populacji.
Źródło wypowiedzi lub danych: Deloitte o wynikach badania i NFZ
O przyszłości zdecydują kwalifikacje i pobyt
Raport przywołuje badanie NBP, w którym 24% uchodźców w 2025 roku chciało pozostać w Polsce na stałe, a około połowa nie miała określonych planów. To deklaracje, a nie prognoza rzeczywistych wyjazdów po wojnie. Dla gospodarki znaczenie ma zarówno utrzymanie zatrudnienia, jak i wykorzystanie kwalifikacji osób, które zostaną. Autorzy rekomendują bardziej zaawansowane kursy polskiego, sprawniejsze uznawanie dyplomów i dostęp do opieki nad dziećmi. Wskazują również przewidywalne procedury pobytowe. Model zakłada dalszą integrację i inwestycje przedsiębiorstw, dlatego długoterminowe korzyści nie są automatyczne. Sam pobyt większej liczby ludzi nie gwarantuje, że ich umiejętności zostaną wykorzystane w pracy.
| NAJKRÓCEJ Deloitte i UNHCR szacują, że dzięki obecności uchodźców polski PKB był w 2025 roku o około 94 mld zł wyższy. To wynik modelu porównującego dwa scenariusze, nie kwota zysku budżetu. Zatrudnienie uchodźców rośnie, a praca jest podstawą utrzymania badanych gospodarstw. Dodatkowe dochody całego sektora publicznego oszacowano na 43,6 mld zł. Rachunek NFZ także się poprawił, ale trzeba rozróżniać uchodźców i wszystkich obywateli Ukrainy. Kolejny potencjał leży w lepszym wykorzystaniu dyplomów, doświadczenia oraz znajomości polskiego. Korzyści zależą od dalszej integracji i decyzji pobytowych, których nie da się dziś przesądzić za całą grupę. |