NEWSY

ROZSTRZELANIE NA ŻYWO? TRUMP ODWOŁAŁ TRANSMISJĘ

Donald Trump wycofał plan pokazania na żywo rozstrzelania Nidala Hasana, sprawcy masakry w amerykańskiej bazie Fort Hood. Prezydent ogłosił zmianę 15 października, po fali krytyki zapowiedzi Pentagonu. Samą egzekucję nadal zaplanowano na 3 grudnia 2026 roku. Hasan został skazany za atak, w którym zginęło 13 osób, a ponad 30 zostało rannych. Różnica jest zasadnicza: odwołano publiczną transmisję, nie wykonanie wyroku. Rodziny ofiar będą mogły przyjść osobiście, jeśli zechcą. Pomysł transmisji podzielił również polityków popierających karę śmierci. Jedni widzieli w nim odstraszający komunikat, inni ryzyko dostarczenia ekstremistom materiału propagandowego. Dyskusja zbiegła się z osobnym przypadkiem w Tennessee, gdzie skazana przeżyła podanie dwóch dawek środka używanego do egzekucji. Te dwie sprawy postawiły amerykańskie władze przed pytaniami o sposób wykonywania i pokazywania kary śmierci. Grudniowy termin pozostaje ponadto zależny od dalszych działań prawnych.

NA TERAZ

DECYZJA TRUMPA15 października prezydent wycofał publiczną transmisję rozstrzelania Nidala Hasana.
SKALA ZBRODNIAtak w Fort Hood w 2009 roku pochłonął 13 ofiar śmiertelnych i ponad 30 rannych.
TERMINEgzekucję zaplanowano na 3 grudnia 2026 roku, ale możliwe pozostają przeszkody sądowe.
ŚWIADKOWIENajbliższe rodziny ofiar będą mogły uczestniczyć osobiście, jeśli podejmą taką decyzję.

Osiem dni od obietnicy do odwrotu

Szef Pentagonu Pete Hegseth zapowiedział publiczny charakter egzekucji 7 października. Następnie jego resort potwierdził, że chodzi o transmisję internetową. Plan oznaczał więc znacznie więcej niż dopuszczenie świadków do miejsca wykonania wyroku. Obraz miał być dostępny dla szerokiej publiczności. Po ośmiu dniach prezydent zamknął tę część przedsięwzięcia. Rzecznik Pentagonu Sean Parnell przekazał, że Trump wcześniej rozmawiał z Hegsethem, a minister popiera decyzję prezydenta. Resort przedstawiał więc rezygnację jako uzgodnione stanowisko administracji. Ostateczny komunikat pozostawił plan rozstrzelania, a usunął z niego publiczny przekaz wideo. Nie ogłoszono jednocześnie zamiany kary na dożywotnie więzienie ani aktu łaski dla skazanego.

Źródło wypowiedzi lub danych: Associated Press o decyzji Trumpa

Masakra w wojskowej przychodni

Hasan był psychiatrą wojskowym w stopniu majora. 5 listopada 2009 roku wszedł do budynku medycznego w Fort Hood w Teksasie, gdzie żołnierze przechodzili badania przed wyjazdem na misję. Otworzył ogień do znajdujących się tam ludzi. Policjanci postrzelili napastnika, który został sparaliżowany od pasa w dół i porusza się na wózku. Podczas procesu w 2013 roku Hasan sam przyznał, że był strzelcem. Tłumaczył atak zamiarem powstrzymania żołnierzy przed zabijaniem muzułmanów w Afganistanie. Sąd nie dopuścił takiego uzasadnienia jako linii obrony. Wyrok dotyczył konkretnych zabójstw oraz usiłowań zabójstwa, a jego wykonanie ma nastąpić w miejscu zbrodni.

Sprzeciw także we własnym obozie

Pomysł publicznego rozstrzelania spotkał się ze sprzeciwem wykraczającym poza tradycyjny podział między zwolennikami i przeciwnikami kary śmierci. Wiceprezydent JD Vance zapowiedział, że nie oglądałby transmisji. Wątpliwości zgłaszali też inni republikanie oraz przedstawiciele Kościoła katolickiego. Z badania ABC News, Washington Post i Ipsos wynikało, że 80 procent Amerykanów sprzeciwia się transmisji, choć 52 procent popiera samą egzekucję. Wyniki pokazują rozdzielenie dwóch decyzji: zgody na odebranie życia sprawcy i zgody na pokazanie tego publicznie. Trump, wycofując przekaz, nadal bronił wykonania kary. W jego komunikacie poparcie dla rozstrzelania pozostało jednoznaczne, zmienił się natomiast sposób udostępnienia obrazu.

Dostęp do obrazu ma dwie strony

Za udostępnieniem obrazu padał argument przejrzystości. Obywatele mogliby zobaczyć, co państwo robi w ich imieniu, zamiast poznawać przebieg egzekucji wyłącznie z komunikatu. Deborah Denno, profesorka prawa zajmująca się karą śmierci, wskazywała w rozmowie z Associated Press, że taka jawność może uświadamiać społeczeństwu rzeczywisty przebieg procedury. Przeciwnicy podnosili zarazem ryzyko przekształcenia śmierci w widowisko. To dwa różne zagadnienia: kontrola nad wykonaniem wyroku oraz nadawanie jego przebiegu nieograniczonej publiczności. Uczestnictwo dziennikarzy i innych świadków nie wymaga automatycznie otwartego przekazu internetowego. Po decyzji Trumpa możliwość osobistego udziału zachowano dla najbliższych rodzin ofiar, które będą tego chciały.

Kto przejąłby te obrazy

Hegseth uzasadniał transmisję pokazaniem poważnych konsekwencji terroryzmu. Trump również przypisywał jej możliwy efekt odstraszający. Krytycy odpowiadali, że ten sam materiał mogliby wykorzystać ekstremiści, przedstawiając Hasana jako męczennika. Mówili więc o skutku przeciwnym do zamierzonego przez administrację. Samo powołanie się na odstraszanie nie rozstrzyga, jak odbiorcy zareagowaliby na film. Transmisja pozwala nadawcy wybrać początkowy przekaz, ale kolejne kopie, fragmenty i komentarze mogą nadać obrazom inne znaczenie. W przypadku zamachowca byłoby to także ponowne skierowanie uwagi na jego osobę. Obawa przed propagandowym wykorzystaniem nagrania była jednym z publicznie podnoszonych zarzutów wobec Pentagonu.

Dwie dawki, skazana przeżyła

Osobny wątek amerykańskiej dyskusji przyniosła Christa Pike, skazana za zabójstwo Colleen Slemmer w 1995 roku. 30 września 2026 roku w Tennessee podano jej dwie dawki pentobarbitalu podczas próby wykonania wyroku. Kobieta przeżyła, została przewieziona do szpitala, a następnie wróciła do więzienia. Przypadek dotyczy innej jurysdykcji i innej metody niż zapowiedziane rozstrzelanie Hasana. Nie wyjaśnia więc decyzji dotyczącej wojskowego wyroku. Pokazuje natomiast, dlaczego w debacie pojawia się pytanie o rzeczywisty przebieg egzekucji. Medyczna forma podania substancji nie jest sama w sobie dowodem, że cała procedura będzie przebiegać zgodnie z planem. W Tennessee konieczna okazała się pomoc szpitalna.

Państwo bada własną procedurę

Po nieudanej próbie gubernator Tennessee Bill Lee zarządził niezależny przegląd sprawy i odroczył jedyną inną egzekucję zaplanowaną w stanie na ten rok. Przedstawiciele administracji więziennej utrzymywali, że wykonano zatwierdzony protokół. Anestezjolog współpracujący z obroną wskazywał natomiast na możliwość problemu z wkłuciami i przedostania się leku do tkanek zamiast do krwiobiegu. To wyjaśnienie przedstawiane przez stronę obrony, a nie ustalona przyczyna zdarzenia. Do sprawdzenia pozostaje zarówno samo podanie substancji, jak i przygotowanie reakcji na sytuację, w której skazana nadal żyje. Rozróżnienie potwierdzonego przebiegu od hipotezy medycznej jest tu konieczne, zanim powstaną końcowe ustalenia przeglądu.

Źródło wypowiedzi lub danych: Associated Press: powrót Pike do więzienia i przegląd procedury

Grudniowy termin pod kontrolą sądów

Wyznaczenie 3 grudnia nie zamyka drogi do dalszego postępowania. Hasan może zwrócić się do cywilnych sądów federalnych o kontrolę legalności pozbawienia wolności i podstaw wykonania wyroku. Taki wniosek może istotnie opóźnić egzekucję. Nie oznacza to, że sąd już ją wstrzymał, ani że skazany na pewno skorzysta z każdej dostępnej możliwości. Deklarację polityczną i wynik dalszych czynności procesowych trzeba rozpatrywać osobno. Najbliższe rozstrzygnięcia będą dotyczyć konkretnych działań prawników i sądów, organizacji wykonania wyroku oraz dostępu uprawnionych świadków. Publiczny przekaz internetowy został natomiast wycofany. Ta część zapowiedzi Pentagonu przestała być elementem planu ogłoszonego przez administrację.

NAJKRÓCEJ  Trump zatrzymał publiczną transmisję planowanego rozstrzelania Nidala Hasana, nie samą egzekucję. Sprawca ataku, w którym zginęło 13 osób, ma zostać stracony 3 grudnia w Fort Hood. Rodziny ofiar będą mogły uczestniczyć osobiście. Pomysł pokazywania śmierci na żywo spotkał się ze sprzeciwem również wśród zwolenników wykonania wyroku. Argumentowi odstraszania przeciwstawiano ryzyko wykorzystania nagrania przez ekstremistów. Równolegle Tennessee wyjaśnia nieudaną egzekucję Christy Pike, która przeżyła podanie dwóch dawek pentobarbitalu. To odrębna sprawa, dotycząca innej metody i administracji. W przypadku Hasana otwarta pozostaje możliwość dalszej kontroli sądowej, a wyznaczony termin nie przesądza o ostatecznej dacie wykonania wyroku.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

CYWILE Z DRONAMI MAJĄ WESPRZEĆ ARMIĘ. MON ZNÓW OBIECUJE

POLSKA MA PRZEGONIĆ SZWAJCARIĘ W PKB. CO Z TWOIM PORTFELEM?

30 TYS. DOLARÓW ZA POŻAR. CELEM POLSKA FABRYKA DRONÓW