NEWSY

CYWILE Z DRONAMI MAJĄ WESPRZEĆ ARMIĘ. MON ZNÓW OBIECUJE

Masz drona i potrafisz nim latać? MON chce wykorzystać takie umiejętności do wspierania polskiej armii. Dron Legion ma połączyć cywilnych operatorów, pasjonatów bezzałogowców i strażaków ochotników. Zapowiedź padła 14 października podczas szkolenia Blue Eye 26 w Nowym Glinniku. Sam pomysł ma jednak dłuższą historię, bo minister obrony przedstawiał go już w maju 2025 roku. Teraz wskazał wojskowego odpowiedzialnego za organizację przedsięwzięcia i zaprosił zainteresowanych do przyszłego naboru. W tle pojawiają się duże liczby: ponad pół miliona operatorów i dziesiątki tysięcy uczniów, którzy mają przejść szkolenia. Każda z nich opisuje jednak coś innego. Żadna nie oznacza, że Polska ma już tak liczny legion gotowy do działania. Co zatem rzeczywiście zapowiedziano, kto ma uczestniczyć w projekcie i na jakie konkrety nadal czekają cywile chcący pomóc wojsku?

NA TERAZ

ZAPOWIEDŹMON ponowił zapowiedź 14 października 2026 roku podczas szkolenia Blue Eye 26.
PIERWSZY PLANPierwszy plan przedstawiono 15 maja 2025 roku przy umowie na amunicję Warmate.
DLA KOGOLegion ma skupiać cywilnych operatorów dronów, pasjonatów bezzałogowców i strażaków ochotników.
NABÓRKomunikat MON z 14 października nie wskazuje konkretnej daty rozpoczęcia naboru.

Cywile mają wspierać żołnierzy swoimi umiejętnościami

Minister skierował propozycję do ludzi, którzy znają bezzałogowce i chcą wykorzystać te kompetencje na rzecz bezpieczeństwa. Wymienił operatorów posiadających certyfikaty, ochotników ze straży pożarnej oraz osoby związane z obroną cywilną. Dron Legion ma nawiązywać do Cyberlegionu i Medlegionu, skupiających specjalistów gotowych wspierać wojsko. Zadanie jego stworzenia otrzymał generał Witold Bartoszek. W zapowiedzi chodzi o współpracę z cywilami, którzy będą mogli dzielić się doświadczeniem, uczyć innych i przygotowywać do pomocy w sytuacji zagrożenia. Projekt ma pozyskać osoby dysponujące wiedzą przydatną armii, także wtedy, gdy nie planują one podejmować zawodowej służby wojskowej.

Ponad pół miliona operatorów to nie stan osobowy legionu

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podał, że w Polsce jest ponad 560 tysięcy certyfikowanych operatorów dronów. To jego deklaracja dotycząca cywilnego zaplecza, nie wynik naboru do wojskowego projektu. ULC rozróżnia numer zarejestrowanego operatora oraz dokument potwierdzający kompetencje pilota. Rejestracja i uprawnienia opisują określone obowiązki oraz możliwości wykonywania lotów. Nie potwierdzają przygotowania do wojskowych zadań ani gotowości do uczestnictwa w legionie. Dlatego liczby 560 tysięcy nie należy zamieniać w informację o setkach tysięcy nowych żołnierzy. Pokazuje ona skalę przywołaną przez ministra, natomiast liczbę ochotników będzie można ustalić dopiero na podstawie rzeczywistego naboru do programu.

33 tysiące uczniów ma przejść osobne szkolenia dronowe

Drugą zapowiedź skierowano do szkół mundurowych. Według relacji Polskiej Zbrojnej od roku szkolnego 2027/2028 szkolenia dronowe mają objąć około 33 tysięcy uczniów z ponad 500 oddziałów przygotowania wojskowego. Kursy mają kończyć się egzaminem w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. To osobny plan edukacyjny, a 33 tysiące nie jest deklarowaną liczebnością Dron Legionu. Podczas spotkania w Nowym Glinniku obecnych było już prawie 200 uczniów takich oddziałów. Część reprezentowała klasy prowadzące zajęcia dronowe od ponad roku. Planowane rozszerzenie oznacza więc zwiększenie skali przygotowania młodzieży do pracy z bezzałogowcami. Nie jest jednak potwierdzeniem, że tylu ochotników dołączy do cywilnego legionu.

Pierwsza deklaracja padła przy kontrakcie na Warmate

Koncepcja nie pojawiła się po raz pierwszy w październiku. MON opisał ją 15 maja 2025 roku, przy okazji podpisania umowy ramowej dotyczącej amunicji krążącej Warmate. Minister mówił wówczas o grupie doświadczonych operatorów, którzy chcieliby pomagać żołnierzom, uczyć innych i pozostawać gotowi na moment największego zagrożenia. Od tamtej deklaracji minęło około siedemnastu miesięcy. Obecna zapowiedź powtarza zasadniczy pomysł i wskazuje osobę odpowiedzialną za jego przygotowanie. Ta chronologia ma znaczenie dla oceny etapu projektu. Nie dowodzi, że przez cały ten czas nic nie robiono. Pokazuje natomiast, że samą nazwę i ogólną koncepcję przedstawiono już wcześniej.

Źródło wypowiedzi lub danych: MON o utworzeniu Dron Legionu i cywilnych uczestnikach

Na poligonie drony współpracowały ze śmigłowcami AW149

Październikowe szkolenie pokazuje, jakiego rodzaju współpracy potrzebuje wojsko. Podczas Blue Eye 26 sprawdzano współdziałanie małych bezzałogowców z pododdziałami lądowymi i śmigłowcami AW149. Żołnierze ćwiczyli zarówno w terenie otwartym, jak i w zabudowaniach dawnych zakładów włókienniczych w Tomaszowie Mazowieckim. Według relacji Polskiej Zbrojnej istotna była integracja rozpoznania, przekazywania informacji i działań różnych platform. Załogi dronów pracowały więc w ramach wspólnych zadań z innymi uczestnikami operacji. Ćwiczenie obejmowało małe konstrukcje FPV oraz bezzałogowce klasy mikro i mini. To właśnie drony tej wielkości były głównym przedmiotem szkolenia obserwowanego przez ministra obrony w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej.

Wojsko rozwija także warsztaty i własne zaplecze techniczne

Przygotowanie bezzałogowców nie kończy się na nauce sterowania. W lipcu 2025 roku MON opisywał laboratoria dronowe powstające w jednostkach wojsk operacyjnych, specjalnych oraz obrony terytorialnej. Do ich zadań zaliczono projektowanie, montaż, modyfikowanie i serwis sprzętu, również z użyciem druku 3D. Resort wskazywał także na współpracę wojska, instytutów badawczych i przedsiębiorstw. Podpisane wówczas dokumenty dotyczyły doskonalenia taktyki, techniki i procedur używania bezzałogowych systemów uzbrojenia. MON informował o planie przetestowania około 90 typów sprzętu. Wojskowe instytuty otrzymywały zadania obejmujące badania i wsparcie techniczne. Ten program budowy zaplecza rozwijano równolegle z koncepcją cywilnego legionu operatorów.

Szkolny program ma już mniejszego poprzednika

Nauka obsługi dronów w oddziałach przygotowania wojskowego również nie zaczyna się od październikowej deklaracji. MON ogłosił pilotaż programu OPW z dronem w szesnastu szkołach ponadpodstawowych. W opisie projektu przewidziano przeszkolenie nauczycieli przez instruktorów wojskowych, a następnie prowadzenie przez nich zajęć z uczniami. Nauka miała wykorzystywać dostępne na cywilnym rynku quadrokoptery o masie do pięciu kilogramów. Resort zapowiedział dofinansowanie 80 procent kosztów zakupu sprzętu. Szkolenie uczniów zaplanowano od kwietnia 2026 roku, a zakończenie pilotażu na połowę 2027 roku. Program obejmuje trzy poziomy nauki oraz egzaminy według wymagań ULC. Docelowo zapowiedziano rozszerzenie go nawet na 500 szkół.

Ochotnicy czekają na termin i konkretne zasady udziału

W październikowym komunikacie MON minister zaprosił zainteresowanych do zgłaszania się już niedługo. Nie wskazano konkretnej daty rozpoczęcia naboru ani pełnych zasad uczestnictwa. Nie podano też liczby przyjętych osób czy harmonogramu ich regularnych ćwiczeń. Na tym etapie nie ma więc podstaw do przedstawiania legionu jako gotowego zaplecza o określonej liczebności. Kolejne informacje powinny pozwolić zainteresowanym ustalić, gdzie złożyć zgłoszenie, jakie dokumenty przygotować i jak będzie wyglądało szkolenie. Dopiero takie zasady pokażą praktyczny kształt przedsięwzięcia. Samo ministerialne zaproszenie jest deklaracją kierunku, lecz nie dostarcza jeszcze kompletnej instrukcji udziału dla osoby, która chciałaby dołączyć już teraz.

Źródło wypowiedzi lub danych: PAP o planach szkolenia uczniów i wypowiedzi ministra infrastruktury

NAJKRÓCEJ  Polska chce wykorzystać cywilne umiejętności do rozwijania wojskowych zdolności dronowych. Zapowiedź Dron Legionu wskazuje potencjalnych uczestników i osobę odpowiedzialną za przygotowanie projektu. Nie oznacza jeszcze otwartego naboru ani gotowej formacji liczącej setki tysięcy osób. Równolegle zapowiedziano szerokie szkolenia uczniów, które trzeba odróżnić od organizowania legionu. Najbliższy sprawdzian będzie prosty: publikacja zasad pozwalających ochotnikom rzeczywiście się zgłosić i rozpocząć przygotowania. Dopiero wtedy będzie można mówić o skali uczestnictwa, dostępnych miejscach oraz tempie szkolenia. Dotychczasowe ćwiczenia i programy edukacyjne pokazują szersze działania armii, ale nie zastępują informacji o uruchomieniu samego Dron Legionu.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

ROZSTRZELANIE NA ŻYWO? TRUMP ODWOŁAŁ TRANSMISJĘ

POLSKA MA PRZEGONIĆ SZWAJCARIĘ W PKB. CO Z TWOIM PORTFELEM?

30 TYS. DOLARÓW ZA POŻAR. CELEM POLSKA FABRYKA DRONÓW