newsy

Polacy uciekają w gotówkę! 456mld zł leży pod materacem

Czas czytania: 7 min.

Polskie gospodarstwa domowe miały na koniec marca 2026 r. 456,4 mld zł w gotówce. Tytułowy „materac” jest publicystycznym skrótem: NBP przypisuje banknoty i monety sektorowi gospodarstw domowych, lecz nie sprawdza, czy leżą w mieszkaniu, sejfie, portfelu czy kasie małej firmy. Skala pozostaje jednak wyjątkowa. Gotówka stanowiła 11,3 proc. finansowego majątku polskich gospodarstw domowych, przy średniej unijnej wynoszącej 3,2 proc. W żadnym innym kraju UE jej udział nie był tak wysoki. Banknoty dają natychmiastowy dostęp, prywatność i poczucie kontroli podczas awarii lub kryzysu. Za ten komfort płacimy brakiem odsetek, ryzykiem kradzieży oraz stopniową utratą siły nabywczej. Dane pokazują przywiązanie do fizycznego pieniądza, ale nie dowodzą, że wszyscy Polacy uciekają z banków.

NA TERAZ

456,4 MLDTyle gotówki NBP przypisał gospodarstwom domowym na koniec marca 2026 r.
11,3 PROC.Taki był jej udział w ich aktywach finansowych; średnia UE wynosiła 3,2 proc.
1. MIEJSCEPolska była liderem UE pod względem udziału gotówki w finansowym majątku.
WAŻNENBP wskazuje właściciela gotówki, a nie miejsce jej przechowywania.

Skąd wzięło się pół biliona?

Według raportu Narodowego Banku Polskiego na koniec pierwszego kwartału 2026 r. krajowe podmioty posiadały łącznie 484,3 mld zł w banknotach i monetach, w tym także w walutach obcych. Z tego aż 456,4 mld zł przypisano gospodarstwom domowym. Pozostała część należała głównie do instytucji finansowych i przedsiębiorstw. Tych liczb nie należy zamieniać: 484,3 mld zł opisuje całą gospodarkę, a 456,4 mld zł wyłącznie sektor gospodarstw domowych. To właśnie druga kwota uzasadnia tytułowe „prawie pół biliona”. W walucie krajowej było 456,1 mld zł, a resztę stanowiła gotówka w walutach obcych.

Źródło wypowiedzi lub danych: Narodowy Bank Polski

Nie wszystko leży w polskich domach

NBP nie zagląda Polakom do szuflad ani sejfów. W rachunkach finansowych szacuje, jaka część gotówki należy do poszczególnych sektorów gospodarki. „Gospodarstwa domowe” obejmują przy tym nie tylko rodziny, lecz także osoby prowadzące działalność na własny rachunek i zatrudniające do dziewięciu osób oraz pracujących na własny rachunek rolników. Nie wolno więc pisać, że 456,4 mld zł dosłownie leży w mieszkaniach. Część jest w portfelach, kasach mikrofirm, prywatnych sejfach albo bieżącym obiegu. Dane pokazują statystycznego właściciela, a nie adres banknotów. „Poza bankami” oznacza tutaj gotówkę, nie saldo na rachunku.

Polska jest numerem jeden

Na koniec 2025 r. gotówka stanowiła 11,3 proc. aktywów finansowych polskich gospodarstw domowych. Średnia dla Unii Europejskiej wynosiła 3,2 proc. Polska była jedynym krajem, w którym udział przekroczył 10 proc. Druga Słowenia miała 8,9 proc., Węgry 6,1 proc., a Niemcy 5,4 proc. To właśnie w tym zestawieniu jesteśmy europejskim liderem. Nie oznacza ono, że Polacy mają najwięcej banknotów w liczbach bezwzględnych. Pokazuje, że gotówka zajmuje wyjątkowo dużą część całego finansowego majątku. Równocześnie Polska ma bardzo rozwinięte płatności elektroniczne, więc wybór gotówki nie jest prostym odrzuceniem kart czy BLIK-a.

Trzy rankingi, trzy różne wyniki

W Polsce gospodarstwa domowe posiadały 94 proc. gotówki przypisanej krajowym podmiotom, wobec około 65 proc. średnio w UE. Wyżej były Niemcy z wynikiem 95 proc. Jeszcze inny obraz daje przeliczenie na mieszkańca: na Polaka przypadało 2880 euro, przy średniej unijnej 1901 euro. Więcej mieli mieszkańcy Niemiec, Belgii, Słowenii, Włoch i Irlandii. Polska jest więc pierwsza pod względem udziału gotówki w aktywach, ale szósta w porównywalnym zestawieniu na osobę. NBP zastrzega, że państwa stosują różne metody szacowania, a sektor gospodarstw domowych często jest pozycją rezydualną. Rankingi pokazują skalę, nie idealny spis banknotów.

Kryzys zwiększa potrzebę kontroli

NBP wskazuje, że wartość gotówki pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym, a szczególne zmiany pojawiały się przy kryzysie finansowym w 2008 r., pandemii w 2020 r. i rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. W okresach niepewności fizyczne pieniądze dają poczucie bezpieczeństwa, bo można z nich skorzystać bez aplikacji, internetu czy działającego terminala. Nie musi to oznaczać paniki ani całkowitego braku zaufania do banków. Gotówka jest finansowym planem awaryjnym na blackout, cyberatak, awarię systemu płatniczego albo nagły wydatek. Im mniej stabilne otoczenie, tym większa jest wartość bezpośredniego dostępu.

Czego naprawdę boją się Polacy?

Z samej wartości banknotów nie da się uczciwie wyczytać jednej odpowiedzi. Motywy łączy potrzeba niezależności: dostęp do pieniędzy w każdej chwili, brak limitu karty, brak czekania na przelew i możliwość zapłaty podczas awarii. Dochodzą obawy o cyberprzestępczość, prywatność oraz czasową utratę dostępu do rachunku. Badanie zwyczajów płatniczych NBP z 2023 r. pokazało, że respondenci oceniali gotówkę jako łatwą w użyciu, tanią, dostępną i bezpieczną. Nie można jednak zamieniać tego w tezę, że wszyscy Polacy boją się banków. To mieszanka przyzwyczajenia, ostrożności, dbałości o prywatność i potrzeby kontroli nad częścią oszczędności.

Cyfrowi w sklepie, gotówkowi w rezerwie

Polska ma rozwinięte płatności kartą, telefonem i BLIK-iem, a mimo to pozostaje liderem pod względem udziału gotówki w majątku. To tylko pozorny paradoks. Czym innym jest sposób płacenia za codzienne zakupy, a czym innym sposób przechowywania rezerwy na trudne czasy. Można prawie zawsze korzystać z telefonu, a jednocześnie trzymać banknoty na wypadek awarii. Dane nie dowodzą więc odwrotu od bankowości elektronicznej. Pokazują, że cyfrowa wygoda nie wyparła potrzeby fizycznego zabezpieczenia. Rozsądna rezerwa awaryjna ma praktyczną funkcję, ale trzymanie całych wieloletnich oszczędności w banknotach oznacza rezygnację z potencjalnego dochodu.

Spokój ma swoją cenę

Gotówka chroni przed chwilowym brakiem dostępu do systemu, ale nie przed inflacją. Finalny odczyt GUS pokazał, że w lipcu 2026 r. ceny były o 3,0 proc. wyższe niż rok wcześniej i o 0,8 proc. wyższe niż w czerwcu. Od początku 2022 r. poziom cen urósł łącznie o mniej więcej jedną trzecią. Koszyk kosztujący wtedy 10 tys. zł wymaga dziś około 13,5 tys. zł, a nieoprocentowana kwota zachowała mniej więcej trzy czwarte dawnej siły nabywczej. Gotówka ma sens jako rezerwa na awarie, lecz przy wieloletnim przechowywaniu oznacza brak odsetek, ryzyko kradzieży lub zniszczenia i stopniową utratę realnej wartości. Bezpieczeństwo dostępu nie jest tym samym co bezpieczeństwo majątku.

Źródło wypowiedzi lub danych: Główny Urząd Statystyczny

NAJKRÓCEJ  Polskie gospodarstwa domowe posiadają 456,4 mld zł gotówki, lecz nie oznacza to, że cała kwota leży w mieszkaniach. Polska jest liderem UE pod względem udziału gotówki w ich finansowym majątku: 11,3 proc. wobec unijnej średniej 3,2 proc. Za tym wyborem stoją głównie bezpieczeństwo, natychmiastowy dostęp i potrzeba kontroli; same dane nie dowodzą powszechnego strachu przed bankami. Ten spokój ma koszt: banknoty nie płacą odsetek, mogą zostać skradzione lub zniszczone i stopniowo tracą realną wartość. Gotówka sprawdza się jako rozsądna rezerwa awaryjna, gorzej jako jedyne miejsce dla wieloletnich oszczędności.

Spis treści

Zobacz również

456 miliardów w gotówce i 867 miliardów kredytów. Polacy chomikują pieniądze i jednocześnie płacą za nie odsetki

Wyciekły dane co drugiego Polaka! Recepty, leki i PESEL-e w rękach hakerów

PPK w 2026 roku. Ile realnie zarobili ci, którzy zostali, i czy warto do nich dołączyć?