NEWSY

NOWE STARCIE O TK. BEREK ŚLUBOWAŁ BEZ PREZYDENTA

Maciej Berek złożył 14 października ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie, bez obecności Karola Nawrockiego. To kolejny etap konfliktu o to, kto może rozpocząć orzekanie w instytucji kontrolującej zgodność ustaw z Konstytucją. Większość parlamentarna powołuje się na opinię Komisji Weneckiej, która dopuściła wyjątkową procedurę bez fizycznego udziału prezydenta. Pałac Prezydencki odrzuca skuteczność takiego rozwiązania. Sama ceremonia nie zakończyła więc sporu. Dla obywateli stawką jest coś więcej niż polityczny obrazek z gabinetu marszałka: chodzi o sąd, którego rozstrzygnięcia mogą dotyczyć podatków, świadczeń, własności i praw przedsiębiorców. Trzeba jednak oddzielić trzy rzeczy: wrześniowy wybór Berka przez Sejm, październikowe ślubowanie oraz możliwość rzeczywistego wykonywania obowiązków. Dopiero to rozróżnienie pozwala zrozumieć, dlaczego obie strony ogłaszają własną wersję prawnego porządku. Chodzi o realną możliwość działania, a nie tylko miejsce odczytania przysięgi.

NA TERAZ

WYDARZENIEMaciej Berek ślubował w Sejmie 14 października 2026 roku.
NIEOBECNYKarol Nawrocki nie uczestniczył w ceremonii i kwestionuje jej skuteczność.
OPINIAKomisja Wenecka wskazała wyjątkową procedurę, ale nie zmieniła polskiej ustawy.
STAWKA SPORUChodzi o obsadę Trybunału Konstytucyjnego i możliwość wykonywania obowiązków sędziowskich.

Ceremonia w Sejmie otworzyła kolejny rozdział konfliktu

Uroczystość odbyła się w gabinecie Włodzimierza Czarzastego. Marszałek Sejmu wręczył Berkowi uchwałę o wyborze na stanowisko sędziego TK. Obecna była również marszałek Senatu oraz przedstawiciele Prezydium Sejmu. Nie przeprowadzano nowego wyboru sędziego: Berek został wybrany we wrześniu. Odczytanie ślubowania miało pozwolić mu przejść do następnego etapu, czyli rozpoczęcia wykonywania obowiązków. Parlamentarna oprawa nie oznacza przy tym, że marszałek otrzymał uprawnienie do powoływania sędziów TK. To istotne, bo zdjęcia z ceremonii łatwo pomylić z końcem procedury. Tymczasem strony nadal odmiennie oceniają znaczenie wydarzenia i wynikające z niego skutki. Na miejscu były także inne osoby wybrane do Trybunału.

Źródło wypowiedzi lub danych: Senat RP o ślubowaniu Macieja Berka

Wybór sędziego i ślubowanie mają różne podstawy

Konstytucja przewiduje piętnastu sędziów Trybunału, wybieranych indywidualnie przez Sejm na dziewięć lat. Zasady ślubowania znajdują się natomiast w ustawie o statusie sędziów TK. Jej artykuł 4 mówi o złożeniu przysięgi wobec prezydenta, a artykuł 5 wiąże nawiązanie stosunku służbowego ze ślubowaniem. Właśnie tutaj przebiega oś obecnego sporu: czy brak fizycznej obecności głowy państwa blokuje podjęcie obowiązków mimo dokonanego wyboru. Berek relacjonował, że przekazał Kancelarii Prezydenta pisemny tekst ślubowania z podpisem poświadczonym notarialnie. Przysięgę kierował do prezydenta. Organizacja uroczystości w Sejmie nie oznaczała więc, że adresatem jego zobowiązania został Czarzasty. To rozróżnienie oddaje sens przyjętej przez niego formuły.

Komisja Wenecka wskazała wyjście z instytucjonalnego impasu

Opinię przyjęto 9 i 10 października, a opublikowano 13 października. Eksperci uznali, że prezydent nie powinien ponownie kontrolować wyboru sędziego dokonanego przez Sejm. Gdy odmawia przyjęcia ślubowania albo bezzasadnie zwleka, dopuszczają procedurę bez jego fizycznego udziału. Stawiają warunki: ustawowa treść, odpowiednie potwierdzenie czynności oraz skierowanie i przekazanie ślubowania prezydentowi. Chodzi o niedopuszczenie do zablokowania kompetencji parlamentu przez brak współdziałania innego organu. To stanowisko interpretacyjne Komisji, a nie wyrok polskiego sądu. Stanowi ważny argument prawny zwolenników rozwiązania zastosowanego w Sejmie, lecz samo jego ogłoszenie nie usuwa różnicy stanowisk krajowych instytucji. Ustawa zachowuje przy tym swoje dotychczasowe brzmienie.

Źródło wypowiedzi lub danych: Opinia Komisji Weneckiej o ślubowaniu sędziów TK

Pałac Prezydencki odrzuca skuteczność ślubowania bez Nawrockiego

Prezydent zakwestionował 14 października możliwość skutecznego ślubowania bez swojej obecności. Jego kancelaria wskazywała również na potrzebę wyjaśnienia, czy Berek spełnia formalne wymagania dotyczące doświadczenia zawodowego. Zbigniew Bogucki tłumaczył kierowane do marszałka pisma obowiązkiem sprawdzenia tej kwestii przed ceremonią. To argumentacja Pałacu, a nie dowód niespełnienia wymogów przez Berka. W ocenie prezydenckiej strony opinia zagranicznego organu nie daje podstaw do pominięcia krajowych reguł. Różnica dotyczy zatem zarówno interpretacji ślubowania, jak i zakresu dopuszczalnej kontroli wyboru sejmowego. Nie sprowadza się do tego, czy Nawrocki mógł tego dnia znaleźć czas na udział w uroczystości. Dotyczy granic kompetencji obu konstytucyjnych organów państwa.

To kolejne takie ślubowanie w tym roku

Berek nie był pierwszą osobą, która skorzystała z podobnej drogi. Komisja Wenecka opisuje ślubowanie czworga sędziów przeprowadzone 9 kwietnia 2026 roku w Sejmie, bez obecności prezydenta. Październikowe wydarzenie wpisuje się więc w trwający spór, zamiast tworzyć procedurę całkowicie od podstaw. Nie oznacza to jednak, że powtórzenie ceremonii samo rozstrzyga jej prawidłowość. Znaczenie ma podstawa prawna i sposób jej stosowania. Przy ocenie obecnego konfliktu warto też pamiętać, że TK nie jest Trybunałem Stanu. Pierwszy bada między innymi konstytucyjność ustaw, drugi zajmuje się odpowiedzialnością konstytucyjną wskazanych osób pełniących najwyższe funkcje państwowe. Obie instytucje wykonują zatem zupełnie odmienne zadania.

Dlaczego obsada Trybunału dotyczy także zwykłego obywatela

Trybunał może badać zgodność ustaw z Konstytucją, rozpoznawać pytania prawne sądów i skargi konstytucyjne. Takie postępowania mogą dotyczyć przepisów wpływających na majątek, obowiązki podatkowe lub dostęp do świadczeń. Rozstrzygnięcie o niekonstytucyjności regulacji może w określonych warunkach otworzyć drogę do wznowienia postępowania zakończonego wcześniej decyzją albo wyrokiem. Dlatego spór o to, kto ma prawo orzekać, wykracza poza personalne ambicje polityków. Osoba czekająca na ochronę swoich praw potrzebuje rozstrzygnięcia, którego skutki będą respektowane. Sama obecność kolejnego sędziego w budynku nie zastępuje sprawnie działającego postępowania ani odpowiedzi na pytanie o prawną skuteczność jego udziału. Przedmiotem ochrony pozostają konkretne konstytucyjne wolności i prawa.

Dla gospodarki znaczenie ma przewidywalność stosowania prawa

Przewidywalność prawa dotyczy również tego, kiedy przepis przestaje obowiązywać. Zgodnie z artykułem 190 Konstytucji orzeczenie TK wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, lecz Trybunał może odroczyć utratę mocy zakwestionowanego aktu. Granica wynosi osiemnaście miesięcy dla ustawy i dwanaście miesięcy dla innego aktu normatywnego. Dla podatnika lub przedsiębiorcy to istotna różnica: sam wyrok nie zawsze oznacza natychmiastowe zniknięcie regulacji. Trzeba sprawdzić jego treść, publikację i określony termin. Właśnie dlatego sprawny sąd konstytucyjny powinien dawać czytelne odpowiedzi o skutkach rozstrzygnięć. Z samego konfliktu o ślubowanie nie można natomiast wyliczać konkretnej straty gospodarczej ani podwyżki rat kredytów.

Co pokaże rzeczywiste skutki październikowej ceremonii w Sejmie

O znaczeniu ślubowania zdecydują kolejne działania instytucji, w tym sprawa podjęcia obowiązków i przydziału spraw. To inne pytania niż samo potwierdzenie, że ceremonia się odbyła. Ważne będzie również, czy powstanie trwałe rozwiązanie proceduralne respektowane przez uczestników konfliktu. Opinia Komisji Weneckiej nie zastępuje pracy ustawodawcy, a polityczne stanowisko nie staje się orzeczeniem tylko dlatego, że wygłoszono je stanowczo. Dla odbiorcy najlepszym sprawdzianem pozostają konkretne czynności i ich podstawy prawne. Jeśli kolejne komunikaty nie przełożą się na zdolność rozpoznawania spraw w niekwestionowanym składzie, sam spór o ślubowanie nadal będzie przesłaniał właściwe zadanie Trybunału: kontrolę zgodności obowiązujących przepisów z Konstytucją.

NAJKRÓCEJ  Maciej Berek odczytał w Sejmie ślubowanie bez udziału Karola Nawrockiego. Prezydent kwestionuje skuteczność tej czynności, a większość parlamentarna powołuje się na opinię Komisji Weneckiej. Eksperci dopuścili wyjątkową procedurę, ale nie uchwalili nowego polskiego prawa. Berek nie był też pierwszy: podobna ceremonia odbyła się już w kwietniu. Najważniejsze pozostaje pytanie, czy i na jakiej podstawie będzie wykonywał obowiązki sędziowskie. Obywatel nie zyskuje skuteczniejszej ochrony praw od samego politycznego ogłoszenia sukcesu. Potrzebuje Trybunału zdolnego rozpoznawać sprawy i wydawać respektowane rozstrzygnięcia. To właśnie taki rezultat pozwoli ocenić praktyczną wartość kolejnego etapu instytucjonalnego konfliktu.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

STATKI TONĄ KOŁO ORMUZU. ŚWIATOWY HANDEL POD OSTRZAŁEM

Cameco i uran. Czy rozwój atomu uzasadnia cenę akcji?

DRONY UDERZYŁY W YANDEX. PROBLEMY Z TAKSÓWKAMI I PŁATNOŚCIAMI

Otwórz konto online i zgarnij do 700 zł za aktywność