NEWSY
Picture of Piotr z zespołu Praktycznie o Pieniądzach
Piotr z zespołu Praktycznie o Pieniądzach

GROM PRZY GRANICY Z ROSJĄ. TUSK MÓWI O PRÓBIE PROWOKACJI

Polskie służby prowadzą specjalną operację na Warmii, Mazurach i Podlasiu po ostrzeżeniach o możliwej dywersji od strony obwodu królewieckiego. Kancelaria Premiera potwierdziła udział policji, Straży Granicznej, kontrterrorystów i żołnierzy GROM. Donald Tusk poinformował 3 listopada o nocnym meldunku dotyczącym niepokojącego ruchu przy granicy z Rosją. Według premiera szybkie skierowanie sił mogło zapobiec prowokacji. Nie oznacza to jednak potwierdzenia próby zbrojnego wtargnięcia. Premier zastrzegł jednak, że nie da się potwierdzić zamiarów obserwowanych osób. Sztab w Komendzie Głównej Policji koordynuje działania na północnym wschodzie kraju.

NA TERAZ

OPERACJASztab w Komendzie Głównej Policji koordynuje działania na północnym wschodzie.
SIŁYKPRM potwierdziła udział między innymi żołnierzy GROM i kontrterrorystów.
OSTRZEŻENIEWedług władz polskie i sojusznicze służby ostrzegały przed możliwą dywersją.
GRANICA FAKTÓWNie przedstawiono potwierdzenia zbrojnego wtargnięcia ani intencji obserwowanych osób.

Nocny meldunek i szybka mobilizacja

Na posiedzeniu rządu 3 listopada Tusk mówił o informacji otrzymanej tuż po północy od Straży Granicznej. Dotyczyła ludzi z latarkami zauważonych przy granicy z Rosją. Według jego relacji służby szybko skierowały na miejsce odpowiednie siły. Premier oceniał, że mogło to zapobiec próbie prowokacji, jeśli obserwowane osoby miały takie zamiary. Ten warunek ma znaczenie. Publiczna wypowiedź nie była ogłoszeniem zatrzymania uzbrojonych dywersantów. Tusk sam zaznaczał, że nie chodzi o potwierdzone uniknięcie dramatycznych wydarzeń, lecz o konieczność utrzymania gotowości.

Udział GROM potwierdziła kancelaria premiera

Komunikat Kancelarii Premiera z 3 listopada wymienia żołnierzy jednostki specjalnej GROM w składzie specjalnej grupy operacyjnej. Wcześniej o ich skierowaniu na północny wschód informowały media. Grupa obejmuje również policjantów, funkcjonariuszy Straży Granicznej i kontrterrorystów. Współpraca kilku formacji ma pozwolić na szybką reakcję na zagrożenie, zanim dojdzie do poważnego incydentu. Władze nie ujawniły pełnego składu sił, ich rozmieszczenia ani szczegółowego planu operacji. Potwierdziły natomiast udział jednostki wojskowej, której obecność do tej pory pozostawała przede wszystkim elementem medialnych doniesień.

Źródło wypowiedzi lub danych: KPRM o operacji i udziale jednostki GROM

Dowodzenie w Warszawie i dwa garnizony

Marek Boroń potwierdził w rozmowie z RMF FM, że w Komendzie Głównej Policji powstał sztab operacji specjalnej. W działania zaangażowano również komendy wojewódzkie w Olsztynie i Białymstoku. Na północny wschód skierowano policyjne wzmocnienia z kilku regionów. Szef KGP opisywał współpracę z wojskiem, Strażą Graniczną i służbami specjalnymi. Chodzi o ochronę mieszkańców i obiektów, które mogłyby stać się celem działań dywersyjnych.

Ostrzeżenia dotyczą możliwych działań

Z publicznych wyjaśnień wynika, że impuls do operacji stanowiły informacje polskich i sojuszniczych służb. Boroń mówił o ryzyku dywersji oraz możliwego naruszenia granicy przez uzbrojone grupy. KPRM potwierdziła ostrzeżenia dotyczące prowokacji inspirowanych przez Rosję. Publicznie nie przedstawiono materiału wywiadowczego, który pozwalałby samodzielnie ocenić prawdopodobieństwo każdego scenariusza. Nie jest to podstawa do zlekceważenia alarmu. Jest za to powód, by precyzyjnie oddzielić ostrzeżenie przed możliwym zdarzeniem od informacji, że takie zdarzenie już nastąpiło. Prewencyjna mobilizacja służb może być odpowiedzią na ryzyko, zanim pojawią się ofiary lub straty.

Dlaczego rozkaz gotowości wywołał spór

W tle znalazło się pismo z 29 października nakazujące utrzymywanie sił policyjnych w gotowości od 2 do 8 listopada. Jego ujawnienie zbiegło się z konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Policja potwierdziła autentyczność dokumentu i zaprzeczyła, że przygotowania dotyczą wydarzeń przy TK. Według KGP chodziło o sabotaż i dywersję. Z kalendarza nie wynika dowód ukrytego celu operacji.

Gotowość nie oznacza stanu wyjątkowego

Wzmocnienie granicy i skierowanie dodatkowych funkcjonariuszy nie są równoznaczne z wprowadzeniem stanu wyjątkowego. Konstytucja przewiduje odrębną procedurę. Zgodnie z artykułem 230 prezydent może wprowadzić taki stan na wniosek Rady Ministrów, na określony czas i obszar. Artykuł 228 wymaga rozporządzenia oraz podania go do publicznej wiadomości. Nie da się więc ogłosić konstytucyjnego stanu wyjątkowego samym policyjnym pismem o gotowości. Obecność GROM również nie stanowi dowodu, że taka decyzja zapadła. Ocena poszczególnych zadań wojskowych wymaga znajomości ich podstawy prawnej, której nie zastępuje nazwa jednostki.

Źródło wypowiedzi lub danych: Konstytucja RP, artykuły 228 oraz 230

Władze mówią o zagrożeniu i spierają się o TK

Podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego 3 listopada Karol Nawrocki podkreślał związek bezpieczeństwa zewnętrznego z wewnętrznym. Jednocześnie ostro krytykował działania rządu wobec Trybunału. Tusk przedstawiał przeciwną ocenę sytuacji przy TK i ostrzegał przed wykorzystywaniem konfliktów przez Rosję. Obie strony łączą więc debatę o bezpieczeństwie z oceną najważniejszego krajowego sporu instytucjonalnego. Ich polityczne stanowiska pozostają odrębne od komunikatów o nocnym zdarzeniu na granicy i organizacji operacji. Te ostatnie opisują działania służb, a nie rozstrzygnięcie konfliktu o Trybunał.

Czego nadal nie wiemy o nocnym zdarzeniu

Niewyjaśnione pozostają przede wszystkim tożsamość osób zauważonych przy granicy i ich zamiary. W komunikatach nie opisano potwierdzonej próby zbrojnego wtargnięcia. Rząd mówi o zapobieganiu możliwej prowokacji, a policja o prewencji i ochronie zagrożonych miejsc. Kolejne informacje pozwolą ocenić, czy nocny meldunek był częścią szerszej operacji destabilizacyjnej. Dotychczasowym rezultatem jest uruchomienie współpracy służb i wzmocnienie północnego wschodu kraju. Szczegóły ewentualnych zatrzymań, zabezpieczonych dowodów lub rozpoznanych przygotowań mogą podać instytucje prowadzące działania.

NAJKRÓCEJ  Operacja przy granicy z Rosją jest potwierdzona. Władze informują o ostrzeżeniach przed dywersją, sztabie w KGP i współpracy policji, Straży Granicznej, kontrterrorystów oraz GROM. Tusk opisał nocny meldunek o ludziach przy granicy, lecz ich zamiary pozostały nieprzesądzone. Nie należy zamieniać tego w wiadomość o udokumentowanym zbrojnym wtargnięciu. Mobilizacja służb nie jest też ogłoszeniem stanu wyjątkowego. Ten wymaga odrębnej decyzji prezydenta na wniosek rządu oraz publicznego rozporządzenia.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

DEMOKRACI ROZBILI REPUBLIKANÓW. TRUMP TRACI KONGRES

TUSK PODPISAŁ W SPRAWIE NBP. TERAZ RUCH NAWROCKIEGO

KAS WYKRYŁA PONAD 120 MLD ZŁ NIEPRAWIDŁOWOŚCI