NEWSY
Picture of Piotr z zespołu Praktycznie o Pieniądzach
Piotr z zespołu Praktycznie o Pieniądzach

COLA I ALKOHOL MAJĄ ZDROŻEĆ. SEJM PRZYJĄŁ PODWYŻKI

Sejm przyjął podwyżki opłaty cukrowej i akcyzy na alkohol, które mają obowiązywać od stycznia 2027 roku. Dla kupujących oznacza to ryzyko wyższych cen coli, energetyków, piwa czy wódki. Maksymalna opłata cukrowa za litr napoju ma wzrosnąć z 1,20 do 1,80 zł, czyli o 50%. Tego procentu nie można jednak przenosić wprost na cenę butelki w sklepie. Ustawy nie zakończyły jeszcze drogi legislacyjnej i wymagają podpisu prezydenta. Rząd wiąże wyższe obciążenia z dodatkowymi pieniędzmi na leczenie. Karol Nawrocki ma więc ponownie rozstrzygnąć sprawę danin, których podwyżkom sprzeciwiał się już przy wcześniejszych ustawach.

NA TERAZ

DECYZJASejm uchwalił obie ustawy 22 października.
OPŁATAMaksimum za litr napoju ma wzrosnąć z 1,20 do 1,80 zł.
TERMINUchwalone przepisy przewidują wejście w życie 1 stycznia 2027 roku.
WARUNEKPodwyżki nie są przesądzone, bo wymagają zakończenia procedury i podpisu prezydenta.

Sejm przyjął ustawy i przekazał je do Senatu

Dwie ustawy trafiły do Senatu 23 października. Komisja Budżetu i Finansów Publicznych rozpatrzyła je 26 października. Przy akcyzie zarekomendowała przyjęcie bez poprawek, natomiast przy opłacie cukrowej zaproponowała dwie zmiany doprecyzowujące. Oba punkty znalazły się w porządku posiedzenia Senatu 27 października. To nadal proces legislacyjny, a nie ogłoszenie obowiązujących stawek. Ewentualne poprawki wymagają rozpatrzenia przez Sejm, a następnie pozostaje decyzja prezydenta. Samo głosowanie posłów nie wystarcza więc, aby przedstawiać styczniową podwyżkę jako przesądzony fakt przy kasie sklepowej.

Źródło wypowiedzi lub danych: Senat RP, przebieg prac nad ustawami

Wyższe stawki za cukier i słodziki oraz kofeinę

Nowe przepisy podnoszą stałą część opłaty z 50 do 70 groszy za litr napoju z cukrem albo substancją słodzącą. Za każdy gram cukrów ponad 5 gramów w 100 ml stawka zmienna ma wzrosnąć z 5 do 10 groszy w przeliczeniu na litr. Dopłata za kofeinę lub taurynę rośnie z 10 groszy do 1 zł za litr. Obciążenie zależy zatem od składu produktu. Nie każdy napój dostanie identyczną podwyżkę, a sama obecność słodzika również ma znaczenie dla naliczenia opłaty.

Pięćdziesiąt procent dotyczy limitu

Maksymalna opłata za litr gotowego napoju ma wynosić 1,80 zł zamiast obecnych 1,20 zł. Różnica to 60 groszy, a wzrost limitu wynosi 50%. Nie oznacza to jednak, że cola w sklepie musi zdrożeć o połowę. Cena detaliczna zawiera także inne koszty, marżę i podatek VAT. Dodatkowo konkretny produkt może podlegać innej zmianie obciążenia zależnie od receptury. Porównywanie procentu wzrostu daniny z procentem wzrostu ceny bez sprawdzenia tych elementów dawałoby kupującym błędny obraz tego, co rzeczywiście przyjęli posłowie.

Źródło wypowiedzi lub danych: Uchwalona ustawa o opłacie cukrowej, druk senacki 889

Alkohol też dostaje wyższe stawki

Druga ustawa podnosi akcyzę na alkohol etylowy, piwo, wino i pozostałe objęte nią napoje. Dla alkoholu etylowego nowa stawka wynosi 10 109 zł za hektolitr czystego alkoholu zawartego w wyrobie. Przy winie zapisano 280,83 zł za hektolitr gotowego produktu. Te podstawy naliczania są różne, dlatego nie należy porównywać samych kwot bez jednostek. Wódka jest obciążana zależnie od ilości czystego alkoholu, a w przypadku piwa znaczenie ma także liczba stopni Plato. Droższa marka nie dostaje automatycznie wyższej akcyzy z powodu ceny.

Rachunek w sklepie zależy od producenta

Ustawa określa daninę, ale nie ustala cennika wszystkich sklepów. Producent może przenieść wzrost kosztu na klienta, częściowo pokryć go z marży albo zmienić skład i ofertę produktu. Sieć handlowa podejmuje z kolei własne decyzje cenowe, także dotyczące promocji i rabatów. Dlatego uczciwe wyliczenie wymaga konkretnej pojemności, receptury i założeń o przeniesieniu obciążenia. Przy identycznej ilości czystego alkoholu sama kwota akcyzy nie zależy od tego, czy butelka jest marką ekonomiczną czy premium. Ten sam kwotowy wzrost mocniej podnosi procentowo cenę tańszego produktu. To mechanizm rachunkowy, a nie zapowiedź jednej obowiązującej podwyżki na całym rynku.

Po zmianach pieniądze mają trafić na zdrowie

W ustawie akcyzowej zapisano dodatkowe finansowanie Narodowego Funduszu Zdrowia. W 2027 i 2028 roku dotacja ma być zwiększana o 1,4 mld zł rocznie, ponad ustawowe minimum wydatków na zdrowie. Od 2029 roku mechanizm ma uwzględniać nadwyżkę wpływów z określonych akcyz alkoholowych względem 2026 roku. Rozliczenie przewidziano z dwuletnim opóźnieniem. Rząd wiąże więc wyższe stawki z konkretnym źródłem pieniędzy na leczenie. Wielkość przyszłych wpływów będzie zależała także od sprzedaży alkoholu.

Nawrocki wraca do sporu o podwyżki

Prezydent zawetował w grudniu 2025 roku wcześniejszą ustawę dotyczącą opłaty cukrowej, a w styczniu kolejną dotyczącą akcyzy. Sprzeciwiał się wzrostowi obciążeń i powoływał na zobowiązania wobec wyborców. Teraz rząd ponownie proponuje podwyżki, łącząc je z dodatkowymi pieniędzmi dla NFZ. Do wcześniejszego sporu o podatki dochodzi zatem argument o finansowaniu leczenia. Karol Nawrocki będzie musiał ocenić nowy kształt przepisów. Jego decyzja w tej sprawie pozostaje otwarta.

Przy zakupach liczy się litr i skład

Dla domowego budżetu bardziej użyteczne od samego hasła o podatku jest porównanie ceny za litr oraz rodzaju kupowanego napoju. Opłata nie obejmuje każdego produktu identycznie. Nowelizacja rozszerza ją między innymi na określone syropy i koncentraty, dla których przewiduje osobną stawkę 3 zł za litr albo kilogram. Zwykły sok bez dodatków wymienionych w przepisach to inny przypadek niż dosładzany napój czy energetyk. Przy ewentualnej zmianie cen trzeba sprawdzać także pojemność opakowania oraz cenę jednostkową podaną na półce. Mniejsza butelka z podobną ceną może zmienić koszt zakupu litra, nawet jeśli sam numer na etykiecie wydaje się znajomy.

NAJKRÓCEJ  Sejm otworzył drogę do wyższych obciążeń napojów i alkoholu od 2027 roku, ale podwyżki wymagają zakończenia prac parlamentu i podpisu prezydenta. Limit opłaty cukrowej ma wzrosnąć o 50%, co nie oznacza automatycznie takiej samej zmiany ceny coli. Kwota zależy od składu, pojemności i decyzji firm. Rząd przeznacza dodatkowe finansowanie na NFZ, jednak to nie rozstrzyga sporu o wysokość danin. Dla kupujących najważniejsze będą ostateczne przepisy i cena za litr. Jednego pewnego cennika wszystkich napojów na styczeń jeszcze nie ma.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

Europa kupuje broń za miliardy. Dlaczego Rheinmetallowi ubywa gotówki?

KONIEC IKE I IKZE? EKSPERCI CHCĄ JEDNEGO KONTA I DOPŁAT

ROSYJSKI DIESEL WRACA DO USA. TRUMP ZROBIŁ DEAL Z PUTINEM