newsy

Wpisy Trumpa na sprzedaż. 100 tyś. dolarów miesięcznie za przewagę na giełdzie?

Czas czytania: 7 min.

Truth API działa od 1 sierpnia 2026 r. To płatny kanał Trump Media, który przekazuje instytucjom finansowym publiczne wpisy z najważniejszych kont Truth Social w formacie gotowym dla algorytmów i w ciągu milisekund. Według ustaleń Financial Times i Reutersa w rozmowach handlowych padała stawka do 100 tys. USD miesięcznie albo około 60 tys. USD przy trzyletniej umowie. Nie jest to oficjalny cennik ani dowód, że każdy klient tyle płaci. Usługa nie sprzedaje tajnych informacji lub wpisów roboczych, lecz szybszą dystrybucję treści przeznaczonej do publikacji. Taka przewaga czasowa może pomóc w reakcji na ruch rynku, ale nie gwarantuje zysku. Stan na 5 sierpnia: TMTG nadal nie ujawniła nazw klientów ani pełnego cennika.

NA TERAZ

CENADo 100 tys. USD miesięcznie według FT i Reutersa; brak publicznego cennika.
SZYBKOŚĆUsługa działa od 1 sierpnia i ma dostarczać wpisy w ciągu milisekund.
ZAKRESFeed obejmuje 10 wpływowych kont i archiwum sięgające 2022 r.
STATUSNa 5 sierpnia nie ujawniono nazw klientów ani dowodu gwarantowanego zysku.

Wall Street kupuje nie wpis, lecz czas

Od 1 sierpnia instytucje finansowe mogą korzystać z Truth API, nowego kanału uruchomionego przez Trump Media & Technology Group. Produkt automatycznie dostarcza posty z dziesięciu najbardziej wpływowych kont Truth Social, w tym profilu Donalda Trumpa. Nie zamyka wpisów prezydenta za paywallem i nie ujawnia ich przed publikacją. Klient płaci za to, by już opublikowana treść trafiła bezpośrednio do jego systemu szybciej niż zwykłe powiadomienie w aplikacji. Dla człowieka różnica może być niezauważalna, ale algorytm może w tym czasie przeczytać komunikat i wysłać zlecenie na giełdę. Wartością produktu jest więc przewidywalny format danych, szybkość i bezpośrednie połączenie z systemem transakcyjnym.

Czym właściwie jest Truth API?

API pozwala jednemu systemowi automatycznie pobierać dane z drugiego. Klient nie musi więc odświeżać profilu Trumpa, czekać na telefon ani budować narzędzia kopiującego stronę. TMTG zapowiada całodobowy strumień i archiwum postów od 2022 r. To pierwszy biznes spółki związany z licencjonowaniem danych. Firma nie opublikowała jednak pełnej specyfikacji technicznej, gwarantowanej latencji ani niezależnego testu przewagi nad aplikacją. „Milisekundy” są więc deklaracją dostawcy, a nie wynikiem publicznego audytu. Nie wiadomo też, jak często zmieniana będzie lista dziesięciu monitorowanych kont. Klient kupuje obietnicę niskiego opóźnienia bez publicznego SLA, które pozwalałoby porównać usługę z konkurencją.

100 tys. USD nie jest oficjalnym cennikiem

Trump Media nie podała ceny ani w komunikacie, ani w raporcie 8-K. Financial Times opisał rozmowy, w których potencjalnym klientom proponowano do 100 tys. USD miesięcznie. Reuters potwierdził również wariant 60 tys. USD miesięcznie przy zobowiązaniu na trzy lata, czyli 2,16 mln USD za cały kontrakt. Nie należy z tego wyciągać wniosku, że każdy klient płaci najwyższą stawkę. TMTG twierdzi, że podpisała klientów jeszcze przed premierą, lecz nie ujawniła ich nazw, warunków ani faktycznych opłat. Cena w tytule oznacza najwyższą raportowaną ofertę, nie potwierdzony rachunek wystawiony Wall Street. Zakres pakietu, długość umowy i parametry techniczne mogą zmieniać opłatę konkretnego odbiorcy.

Źródło wypowiedzi lub danych: Reuters: 100 tys. i wariant trzyletni  |  Financial Times: źródłowy materiał o cenie

Publiczna treść, ale nierówny moment dostępu

Nie ma dowodu, że płatni klienci dostają treść przed jej publiczną publikacją. Spór dotyczy latencji po naciśnięciu przez autora przycisku „publikuj”, zanim większość użytkowników zauważy post lub przeczyta depeszę agencji. Algorytm może rozpoznać nazwę kraju, surowca, spółki albo cła, przypisać komunikatowi scenariusz i automatycznie wysłać zlecenie. Nie ma jednak gwarancji, że płatny klient zawsze będzie pierwszy. Inni dostawcy danych, wcześniejsze pozycje i opóźnienia po stronie giełdy mogą zniwelować różnicę. Prawnicy cytowani przez Reutersa wskazują, że platformy zwykle mogą sprzedawać szybszy dostęp do danych publicznych. Problem etyczny nie znika jednak tylko dlatego, że treść jest już formalnie publiczna.

Źródło wypowiedzi lub danych: Reuters: reakcja banków i ocena prawników  |  Reuters: jak feed wyprzedza powiadomienia

Dlaczego milisekundy mogą być warte miliony?

Handel wysokich częstotliwości wykorzystuje bardzo krótkie różnice informacyjne. Gdy pojawia się wiadomość wpływająca na ropę, dolara, obligacje albo konkretną spółkę, automaty próbują zareagować przed konkurencją. Trump wielokrotnie poruszał rynkami wpisami o cłach i polityce. 9 kwietnia 2025 r. główne indeksy gwałtownie wzrosły po jego zapowiedzi czasowego wstrzymania części taryf. Sam szybki feed nie gwarantuje jednak zysku: wypowiedź może być niejednoznaczna, rynek może ją przewidzieć, a model może zinterpretować ją błędnie. TMTG sprzedaje szybkość i wygodę, nie pewną transakcję. Błędna reakcja na ironiczny albo nieprecyzyjny wpis może wygenerować stratę równie szybko jak potencjalny zysk.

Prezydent jest też beneficjentem 41 proc. spółki

Wyjątkowość tej historii nie wynika z samego płatnego API. Podobne dane licencjonują inne platformy. Donald Trump jest jednak jednocześnie urzędującym prezydentem, najważniejszym autorem postów w feedzie i jedynym beneficjentem trustu posiadającego około 114,75 mln akcji TMTG, czyli mniej więcej 41 proc. spółki. Trustem zarządza Donald Trump Jr. Krytycy twierdzą, że komunikacja o polityce państwa została zamieniona w prywatny produkt dający najbogatszym przewagę czasową. Spółka odpowiada, że sprzedaje legalny kanał danych publicznych, a nie informacje z Białego Domu przed ich ogłoszeniem. Im częściej prezydent ogłasza politykę na własnej platformie, tym trudniej całkowicie oddzielić prywatny biznes od funkcji publicznej.

Jeden klient może zmienić skalę przychodów

W pierwszym kwartale 2026 r. Trump Media wykazała 871,2 tys. USD sprzedaży netto. Hipotetyczny klient płacący 100 tys. USD miesięcznie dawałby 300 tys. USD w jednym kwartale, czyli około 34 proc. całej sprzedaży spółki z tego okresu. To wyłącznie porównanie skali: nie wiemy, ilu odbiorców płaci najwyższą stawkę, jakie są koszty ani jak rozlicza się wieloletnie umowy. Kierownictwo nazywa jednak Truth API wysokomarżowym, powtarzalnym źródłem przychodów. Oficjalny feed pozwala też odciąć podmioty, które wcześniej kopiowały wpisy i sprzedawały je instytucjom bez udziału platformy. Dla TMTG jest to jednocześnie nowy produkt i próba odzyskania kontroli nad komercyjnym wykorzystaniem własnych danych.

Senatorowie chcą kontroli SEC

Elizabeth Warren i Adam Schiff poprosili SEC o zbadanie, czy Truth API może naruszać przepisy o papierach wartościowych, manipulacji i ochronie inwestorów. Podobne pytania skierował kongresmen Ritchie Torres. To żądania polityków, a nie ustalenie naruszenia prawa. Klasyczny insider trading dotyczy istotnych informacji niepublicznych, tymczasem feed ma przesyłać post dopiero po publikacji. Pozostają jednak pytania o sposób komunikowania decyzji państwa, konflikt interesów i zaufanie zwykłych inwestorów do równego dostępu. SEC potwierdziła otrzymanie pisma, lecz nie ogłosiła rozstrzygnięcia. Samo badanie nie oznacza zarzutu, a brak natychmiastowej decyzji nie potwierdza legalności całego modelu.

NAJKRÓCEJ  Truth API działa od 1 sierpnia i sprzedaje szybszą, maszynową dystrybucję publicznych wpisów z Truth Social. Według FT i Reutersa najwyższa omawiana stawka wynosiła 100 tys. USD miesięcznie, ale TMTG nie opublikowała cennika ani nazw klientów. Feed obejmuje dziesięć kont, działa całodobowo i ma archiwum od 2022 r. Może dać algorytmom przewagę czasu, lecz nie gwarantuje zysku i nie dostarcza potwierdzonych tajnych informacji. Po starcie usługi Mark Warner zgłosił projekt ograniczający taki model, ale na 5 sierpnia nie obowiązuje zakaz ani decyzja SEC przesądzająca naruszenie prawa.

Spis treści

Zobacz również

Agent FBI miał ukraść milion w krypto. Jego „WSPÓLNIKIEM” był CHATGPT ?

Atak Hackera na Żabkę?

Fałszywe inwestycje online. Jak działają oszuści?