Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska podpisały 22 lipca 2026 roku umowę o cywilnej współpracy jądrowej oraz osobne porozumienie dotyczące zabezpieczeń. Dokument ma otworzyć rynek dla amerykańskich firm i trafić do Kongresu. Dzień później Donald Trump oświadczył, że projekt ruszy tylko wtedy, gdy Rijad znormalizuje relacje z Izraelem.
NA TERAZ
| PODPIS | Umowę podpisano 22 lipca 2026 roku. |
| FORMUŁA | To porozumienie 123 o cywilnej energetyce jądrowej. |
| KONTROLA | Kongres ma 90 dni sesyjnych na zgłoszenie sprzeciwu. |
| WARUNEK | Trump żąda dołączenia Rijadu do Porozumień Abrahamowych. |
UMOWA MA OTWORZYĆ RYNEK DLA FIRM Z USA
Porozumienie tworzy podstawy prawne dla wieloletniej współpracy wartej według Departamentu Energii wiele miliardów dolarów. Amerykańskie przedsiębiorstwa miałyby uczestniczyć w saudyjskim programie energetyki jądrowej. Rząd USA podkreśla znaczenie bezpieczeństwa, nieproliferacji i wypchnięcia z rynku konkurencji z Rosji oraz Chin.
TRUMP DODAŁ WARUNEK PO PODPISANIU
Prezydent napisał, że zgoda jest całkowicie uzależniona od wejścia Arabii Saudyjskiej do Porozumień Abrahamowych. Biały Dom doprecyzował, że bez normalizacji stosunków z Izraelem umowa nie będzie realizowana. Tego warunku nie wymieniono w pierwszym komunikacie Departamentu Energii.
NIEJASNOŚĆ DOTYCZY WZBOGACANIA URANU
Trump zapewnia, że projekt nie przewiduje wzbogacania uranu. Reuters, powołując się na osoby znające umowę, podał jednak, że nie zawiera ona pełnego zakazu wzbogacania i przerobu paliwa, a osobne doniesienia mówią o analizie opłacalności takiego zakładu. Pełnego tekstu nie opublikowano, więc rozbieżności nie da się dziś ostatecznie rozstrzygnąć.
RIJAD JESZCZE NIE PRZYJĄŁ NOWEGO WARUNKU
Arabia Saudyjska od dawna wiąże normalizację z postępem w sprawie państwa palestyńskiego. Po wypowiedzi Trumpa saudyjskie władze nie potwierdziły zgody na dołączenie do porozumień. Przed projektem pozostają więc co najmniej dwie bariery: przegląd w Kongresie i decyzja polityczna Rijadu.
| Najkrócej: USA i Arabia Saudyjska podpisały cywilną umowę jądrową, ale jej wejście w życie nie jest przesądzone. Trump uzależnił projekt od normalizacji stosunków Rijadu z Izraelem. Nadal niejasny jest też zakres dopuszczalnego wzbogacania uranu, ponieważ pełny dokument nie został ujawniony. |