USA i Iran blisko porozumienia. Trump prawie wysadził rozmowy w Szwajcarii
USA i Iran zrobiły pierwszy realny krok w stronę porozumienia, ale rozmowy zaczęły się od kryzysu. W dniu negocjacji Donald Trump zagroził Teheranowi tak ostro, że irańska delegacja na chwilę wstała od stołu. Sytuację ratowały kanały dyplomatyczne Kataru i Pakistanu.
NA TERAZ
| WYDARZENIE | Strony podpisały memorandum zakazujące grożenia sobie siłą i powołały zespoły do dalszych rozmów. |
| KONKRET | Powstał Komitet Wysokiego Szczebla oraz trzy zespoły: atomowy, sankcyjny i sporny, z osobnym kanałem dla Libanu. |
| TERMIN | Na dopięcie finalnej umowy strony dały sobie 60 dni. |
| RYZYKO | Najbardziej kruche miejsce to Liban, bo Izrael sygnalizuje, że nie zamierza wycofywać się ze swojej strefy bezpieczeństwa. |
Memorandum miało uspokoić grę
Punkt wyjścia był prosty: żadna ze stron nie ma grozić drugiej siłą. To miało zamknąć etap wojennych gestów i otworzyć techniczne negocjacje o atomie, sankcjach i sporach regionalnych.
Trump zrobił dokładnie odwrotnie
Problem w tym, że tego samego dnia prezydent USA rzucił Iranowi bardzo ostrą groźbę. Według relacji z materiału Teheran zareagował natychmiast: delegacja przerwała rozmowy i zażądała przeprosin.
Katar i Pakistan gasili pożar
Do stołu udało się wrócić dzięki kanałom dyplomatycznym Kataru i Pakistanu. To ważne, bo pokazuje, że nawet jeśli USA i Iran formalnie negocjują, realna stabilizacja wymaga pośredników, którzy potrafią ratować proces w kryzysowej minucie.
Sankcje na ropę to pierwszy test wiarygodności
Iran ogłosił zdjęcie blokady i sankcji na ropę, a Stany Zjednoczone faktycznie wydały czasową licencję na obrót irańską ropą. Reszta obietnic, w tym większy plan odbudowy, pozostaje na razie mniej jasna.
Liban może wysadzić cały proces
Największy problem nie leży już tylko w atomie. Leży w Libanie, gdzie Izrael nie chce ustąpić. Jeżeli nie będzie porozumienia w tej sprawie, świeży dyplomatyczny sukces może szybko zamienić się w kolejną rundę napięcia.
| Najkrócej: Rozmowy USA z Iranem ruszyły, ale pokój nadal zależy od tego, czy uda się powstrzymać konflikt wokół Libanu. |