newsy

UKRAINA STRACIŁA 1,2 MLD DOLARÓW NA ZAKUPACH BRONI.

Czas czytania: 7 min.

Ukraina straciła około 1,2 mld dolarów na zakupach uzbrojenia w samym 2024 roku. Takie ustalenia poufnych audytów opisał „The New York Times”. Budżet obronny uszczuplały oszustwa, przepłacanie i niewykonane umowy. Nie chodzi więc o jedną kradzież ani o kwotę w całości wyprowadzoną przez przestępców. Kontrole pokazują powtarzający się mechanizm: dostawcy zawodzili, a mimo to otrzymywali następne zamówienia. Wśród opisanych przypadków są wadliwe pociski moździerzowe, zakup rakiet od najdroższego oferenta i kontrakty podpisywane bez potwierdzenia możliwości dostaw. Część spraw trafiła do organów ścigania, ale zarzuty nie oznaczają automatycznie prawomocnego wyroku. Publikacja stawia pytanie, dlaczego wcześniejsze ostrzeżenia nie zatrzymywały kolejnych wydatków. Dla ukraińskich żołnierzy stawką jest nie tylko stan budżetu, lecz także sprawna amunicja, która ma dotrzeć do jednostki wtedy, gdy jest potrzebna.

NA TERAZ

SKALA STRATWedług audytów opisanych przez NYT około 1,2 mld dolarów w 2024 roku.
MECHANIZMOszustwa, niegospodarność i problemy z realizacją zamówień obronnych.
ZASTRZEŻENIECałej kwoty nie można utożsamiać z udowodnioną kradzieżą pomocy zagranicznej.
STATUSUstalenia audytów i postępowań, przy części zarzutów spór z dostawcami.

Ponad 700 stron opisujących zakupy dla armii

Dziennikarze dotarli do dokumentów Państwowej Służby Audytu oraz wewnętrznej komórki kontrolnej ukraińskiego Ministerstwa Obrony. Materiały obejmują lata 2024 i 2025, ale wskazana suma strat dotyczy wyłącznie pierwszego z tych lat. Ponad 700 stron zestawień pozwoliło prześledzić, jak wybierano dostawców, ustalano ceny i reagowano na niewykonane umowy. Kontrolerzy wskazywali między innymi brak sprawdzenia, czy firma w ogóle może dostarczyć obiecany sprzęt. Poufny charakter audytów ograniczał ich wcześniejszą publiczną kontrolę. Agencja Zamówień Obronnych odmówiła komentarza autorom publikacji. Samo ujawnienie dokumentów nie rozstrzyga jeszcze, które zalecenia wdrożono i ile pieniędzy udało się później odzyskać.

Źródło wypowiedzi lub danych: Śledztwo NYT opublikowane w Business Standard

Zawiedli przy dostawach, dostali nowe zamówienia

Według opisanego przez NYT zestawienia siedmiu z dziesięciu największych wykonawców zamówień wojskowych dostawało nowe zlecenia mimo wcześniejszych problemów. W poszczególnych przypadkach chodziło o niewykonane umowy, śledztwa lub zatrzymania członków kierownictwa. Nie oznacza to, że wszystkich siedmiu prawomocnie skazano za oszustwa. Audytorzy wskazali też 18 firm, z którymi podpisano kolejne kontrakty pomimo niewywiązania się z poprzednich. Sześć z nich nie zrealizowało ani jednej umowy. To podważało podstawowe zabezpieczenie kupującego: sprawdzenie wcześniejszych dostaw przed przekazaniem następnego zamówienia. Historia niepowodzeń nie zamykała dostępu do publicznych pieniędzy, a opisane dokumenty nie wyjaśniały przekonująco, dlaczego takie firmy wybierano ponownie.

Ponad 233 tysiące wadliwych pocisków

Skalę problemu z amunicją potwierdzają również wypowiedzi ukraińskich śledczych. W wywiadzie z 22 kwietnia 2026 roku szef Głównego Zarządu Śledczego SBU Andrij Szweć mówił o ponad 233 tysiącach niezdatnych do użycia pocisków moździerzowych z Pawłohradzkich Zakładów Chemicznych. Chodziło o dwa kalibry, 82 i 120 mm. Według śledztwa straty państwa wyniosły 3,3 mld hrywien, a akt oskarżenia przeciwko byłemu dyrektorowi i jego zastępcy skierowano do sądu. To stanowisko organu ścigania. Prawnik Leonida Szymana powiedział później NYT, że jego klient zaprzecza winie w sprawie pocisków. Sierpniowy wyrok pięciu lat więzienia dotyczył odrębnej sprawy zawyżania cen materiałów wybuchowych. Obrona zapowiada apelację.

Źródło wypowiedzi lub danych: Wywiad z szefem śledczych SBU w Censor.NET

Te same rakiety, trzy różne ceny

W innym przetargu porównywano rakiety tego samego tureckiego producenta. Oferty wynosiły około 4200, 4600 i 5100 dolarów za sztukę. Najtańsza pochodziła bezpośrednio od Arca Defense, lecz wybrano spółkę zależną czeskiej Czechoslovak Group, występującą jako pośrednik. Różnica między skrajnymi cenami to 900 dolarów, czyli około 21,4 proc. najniższej oferty. NYT wyliczył około 130 mln dolarów dodatkowego kosztu całego zamówienia. Audytorzy nie znaleźli uzasadnienia wyboru. Jednocześnie audyt nie zarzucał CSG popełnienia nieprawidłowości. Rzecznik grupy wyjaśnił, że nie znała warunków konkurencyjnych ofert, a pytania o ocenę przetargu należy kierować do ukraińskich władz.

Obiecali 600 dronów, potem zamówiono kolejne

Osobne omówienie audytów przygotowane przez autorów NYT pokazuje jeszcze jeden wymowny przypadek. Firma nie dostarczyła żadnego z 600 specjalistycznych dronów, do których się zobowiązała. Mimo tego otrzymała kolejne zamówienie, tym razem na 1950 urządzeń. Z tej partii tylko 50 sztuk dotarło w terminie. To dane o terminowości opisanych dostaw, a nie dowód, że cała pozostała partia nigdy nie została dostarczona. Różnica jest istotna, ale nie usuwa zasadniczego problemu: następny kontrakt podpisano pomimo wcześniejszego niepowodzenia. Armia zwiększyła zamówienie u wykonawcy, który nie zrealizował poprzedniego, i ponownie musiała czekać na większość obiecanego wyposażenia.

Serbskie rakiety utknęły między pośrednikami

Trzeci duży przykład dotyczy próby zakupu rakiet z Serbii. Zamówienie powierzono ukraińskiemu państwowemu pośrednikowi Spetstechnoexport, który miał już niezrealizowane kontrakty. Według audytorów nie przedstawił wymaganej serbskiej licencji eksportowej, zastępując ją listem gwarancyjnym ukraińskiego wywiadu. Do transakcji dołączyła amerykańska firma Regulus Global. Według relacji szefa Regulusa ówczesny minister obrony Rustem Umerow próbował usunąć pośrednika i doprowadzić do bezpośredniej współpracy agencji z Regulusem. Transakcja upadła, a spór przeniósł się do sądów. Ukraina dochodziła od Spetstechnoexport kar i odsetek, zaś ten żądał pieniędzy od amerykańskiej spółki. Regulus zaprzeczył naruszeniom, tłumacząc, że znalazł się pośrodku zmian w ukraińskim systemie zakupów.

Reforma zakupów trwa, dostawy wymagają sprawdzenia

Opisane audyty nie są oceną wszystkich zakupów dokonanych do dziś. Od stycznia 2026 roku ukraiński resort obrony scentralizował zamówienia wojskowe w jednej agencji, zapowiadając wyraźniejszą odpowiedzialność i dalszą cyfryzację. W maju poinformował z kolei o zakupie pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm od sześciu wybranych dostawców. Według ministerstwa konkurencja pozwoliła zaoszczędzić 16 proc. pierwotnie przewidzianej kwoty. Dostawcy mieli potwierdzić możliwości produkcyjne, a pełne zamówienie miało zostać dostarczone w ciągu 2026 roku. To deklarowane efekty konkretnych procedur. Nie dowodzą automatycznie usunięcia wszystkich wcześniejszych słabości, tak samo jak ujawnione nieprawidłowości nie przesądzają o jakości każdego kolejnego kontraktu.

Na froncie liczy się sprawna broń na czas

Koszt takich błędów nie kończy się na rachunku za sprzęt. Gdy broń nie dociera albo okazuje się niesprawna, jednostka nadal potrzebuje wyposażenia, a część pieniędzy została już wydana. Były doradca agencji Tamerlan Vahabov wskazał NYT właśnie ten skutek: niewykonane dostawy i nadmierne wydatki ograniczają środki na następne zakupy. Dla wojska oznacza to mniej dostępnej amunicji wtedy, gdy jest potrzebna. Ujawnione przypadki pokazują luki na różnych etapach zamówienia, od oceny dostawcy po odbiór gotowego sprzętu. O poprawie będą świadczyć terminowe dostawy, kontrola jakości i egzekwowanie umów. Sam podpis pod kontraktem nie zapewnia jeszcze żołnierzom sprawnej broni.

NAJKRÓCEJ  Audyty opisane przez NYT wskazują na około 1,2 mld dolarów strat przy ukraińskich zakupach obronnych w 2024 roku. Obejmują oszustwa, marnotrawstwo i złe zarządzanie, a nie wyłącznie udowodnione kradzieże. Dostawcy otrzymywali następne kontrakty mimo niewykonanych umów, a do wojska trafiała wadliwa amunicja. W części spraw trwają spory o odpowiedzialność, dlatego zarzutów wobec konkretnych osób nie należy przenosić na wszystkich producentów ani całą pomoc zagraniczną. Ukraina prowadzi reformy zakupów, lecz ich skuteczność trzeba oceniać po realizacji zamówień. Znaczenie sprawy wykracza poza księgowość: pieniądze wydane bez uzyskania potrzebnej broni ograniczają zdolność armii do dalszej obrony.

Spis treści

Zobacz również

AI STWORZYŁA WŁASNE FORUM. UCZYŁA SIĘ OSZUKIWAĆ

NIEMCY GŁOSUJĄ NA AFD. MIAŻDŻĄCA PORAŻKA PARTII KANCLERZA

HOLANDIA WYWOZI 86 TON ZŁOTA Z USA I KANADY. BOI SIĘ KRYZYSU?