NEWSY
Picture of Piotr z zespołu Praktycznie o Pieniądzach
Piotr z zespołu Praktycznie o Pieniądzach

UE SZYKUJE SIĘ NA 3°C. POTRZEBA 70 MLD EURO ROCZNIE NA ADAPTACJĘ

Unia Europejska potrzebuje około 70 mld euro rocznie, żeby lepiej chronić gospodarkę przed upałami, suszami i powodziami. Taki szacunek towarzyszy nowemu planowi Komisji Europejskiej, przedstawionemu 27 października. Bruksela chce, żeby państwa uwzględniały w inwestycjach scenariusz globalnego ocieplenia o 3°C do końca stulecia. W grę wchodzą drogi, sieci energetyczne, woda i produkcja żywności. Stawką są więc działające firmy, majątek mieszkańców i publiczne pieniądze. Samo oszacowanie potrzeb nie tworzy jednak gotowego budżetu. Trzeba jeszcze wybrać konkretne zabezpieczenia, znaleźć finansowanie i sprawdzić, czy ich koszt odpowiada stratom, którym mogą zapobiec. I właśnie na tym etapie zacznie się najważniejszy sprawdzian całego planu.

NA TERAZ

SKALAOkoło 70 mld euro rocznie to szacowane potrzeby inwestycyjne adaptacji w UE do 2050 roku.
SCENARIUSZGlobalne ocieplenie o 3°C do 2100 roku jest wspólnym założeniem do planowania odporności.
PRAWOKomisja przedstawiła propozycję prawa, która wymaga dalszego procesu legislacyjnego.
FINANSOWANIEGrupa EBI zapowiada co najmniej 30 mld euro finansowania adaptacji od 2026 do 2030 roku.

Komisja chce wyprzedzić kolejną katastrofę

Nowe ramy odporności klimatycznej mają przesunąć ciężar działań z naprawiania szkód na wcześniejsze przygotowanie. Komisja Ursuli von der Leyen proponuje, żeby ryzyko klimatyczne było uwzględniane przy decyzjach gospodarczych i publicznych inwestycjach. Uzasadnia to między innymi stratami z lat od 2022 do 2025, które oszacowano na około 200 mld euro. To średnio 50 mld euro rocznie. Pakiet obejmuje projekt prawa oraz narzędzia do oceny zagrożeń. Jego ogłoszenie otwiera proces polityczny i prawny. Ostateczna treść przepisów będzie zależeć od dalszych negocjacji, a odporność gospodarki od projektów, które później rzeczywiście powstaną.

Źródło wypowiedzi lub danych: Komisja Europejska o nowym planie odporności klimatycznej

70 miliardów rocznie na konkretne zabezpieczenia

Największa liczba w tym planie opisuje potrzeby inwestycyjne, a nie nowy podatek. Opublikowane w styczniu badanie zamówione przez Komisję wskazuje, że Unia, państwa członkowskie i prywatny biznes powinny przeznaczać około 70 mld euro rocznie na adaptację do 2050 roku. Chodzi o ograniczanie podatności gospodarki na zagrożenia klimatyczne. Ta kwota nie jest rachunkiem do automatycznego podziału między mieszkańców ani pulą już przyznanych dotacji. Wyliczenie ma pokazywać skalę prac. Dopiero konkretne inwestycje wymagają decyzji, kto wykłada kapitał, kto korzysta z zabezpieczenia i jakie koszty późniejszego utrzymania trzeba będzie ponosić.

3°C to scenariusz dla globalnej temperatury

Proponowana wspólna trajektoria zakłada globalne ocieplenie o 1,5°C do 2030 roku, o 2°C do 2050 roku i o 3°C do 2100 roku względem poziomu przedprzemysłowego. Ma to być punkt odniesienia do oceny przyszłych zagrożeń. Nie chodzi o temperaturę w konkretnym polskim mieście ani prognozę pogody na wybrany dzień. Planowanie odporności jest też innym zadaniem niż ograniczanie emisji. Komisja nadal wskazuje redukcję przyczyn ocieplenia jako podstawowe działanie. Przyjęcie trudniejszego scenariusza do projektowania infrastruktury nie oznacza więc ogłoszenia rezygnacji z celu ograniczenia wzrostu temperatury. Ma pomóc przygotować majątek, który będzie użytkowany przez dziesięciolecia.

Największy rachunek dotyczy infrastruktury

Badanie przywołane przez Komisję przypisuje około 30 mld euro rocznych potrzeb infrastrukturze, 21 mld euro ekosystemom i 12 mld euro bezpieczeństwu żywnościowemu. To główne pozycje, a nie pełny podział całych 70 mld euro. Za tymi kategoriami kryją się decyzje o gospodarowaniu wodą, ochronie terenów oraz odporności budynków i sieci. Finansowy sens można pokazać na prostym przykładzie. Zabezpieczenie ujęcia wody kosztuje przed wystąpieniem suszy, ale jego brak może później zatrzymać produkcję. Przy ocenie opłacalności trzeba zestawić koszt inwestycji z prawdopodobieństwem przestoju i rozmiarem możliwej szkody. Sama wysokość wydatku jeszcze nie rozstrzyga wyniku.

Jedna strategia ma uporządkować odpowiedzialność

Projekt przewiduje jeden krajowy plan strategiczny zamiast rozproszonych obowiązków planistycznych oraz bardziej porównywalne oceny ryzyka. Komisja chce także wskazania podmiotów odpowiedzialnych za poszczególne zagrożenia. Towarzyszą temu narzędzia cyfrowe, w tym mapy przewidywanych zjawisk i wyszukiwarki rozwiązań dopasowanych do regionu oraz branży. Dla gminy czy firmy przydatna może być możliwość wcześniejszego rozpoznania problemu z wodą lub przegrzewaniem budynków. Zapowiadane uproszczenie administracji trzeba jednak ocenić po wykonaniu. Dobry plan powinien pomagać wybrać potrzebne zabezpieczenia i wskazać odpowiedzialnego za ich realizację. Wartość dokumentu ujawni się w decyzjach inwestycyjnych, które pozwoli podjąć.

EBI zapowiada 30 miliardów finansowania

Grupa Europejskiego Banku Inwestycyjnego przedstawiła 22 października plan co najmniej 30 mld euro finansowania adaptacji od 2026 do 2030 roku. To dwa razy więcej niż w poprzednich pięciu latach. Program łączy finansowanie, gwarancje i doradztwo. Ma wspierać między innymi systemy wodne, sieci energetyczne, budynki publiczne i rolnictwo. Obejmuje Unię oraz projekty poza jej granicami. Dlatego nie można odjąć całych 30 mld od europejskich potrzeb wynoszących 70 mld rocznie i nazwać wyniku brakującą kwotą. Różnią się okresy, zakres geograficzny i charakter obu liczb. Zapowiedź banku jest instrumentem finansowania, a nie pełnym rozwiązaniem rachunku.

Źródło wypowiedzi lub danych: Europejski Bank Inwestycyjny o finansowaniu adaptacji

Firmy mogą zarobić na ograniczaniu strat

Dla biznesu adaptacja oznacza równocześnie koszt ochrony własnego majątku i potencjalny rynek zamówień. EBI wymienia technologie oszczędzające wodę, chłodzenie i odporne rozwiązania energetyczne. Przedsiębiorstwa dostarczające takie urządzenia mogą szukać klientów wśród samorządów, zakładów przemysłowych i rolników. Nie oznacza to automatycznej poprawy wyników każdej firmy z tej branży. Zamówienie musi mieć finansowanie, wykonawca odpowiednie możliwości, a cena pozwalać na osiągnięcie marży. Po stronie kupującego pozostaje inne pytanie. Czy wydatek rzeczywiście ograniczy ryzyko utraty przychodów lub zniszczenia majątku na tyle, żeby był uzasadniony? To podstawowy test ekonomiczny każdego konkretnego projektu.

Polska musi policzyć ryzyko i koszt

Dla Polski znaczenie planu będzie zależało od tego, jakie zagrożenia zostaną uznane za najpilniejsze i które inwestycje otrzymają pieniądze. Przytoczone komunikaty nie podają polskiego udziału w szacowanych 70 mld euro. Nie pozwalają więc wyliczyć kwoty przypadającej na mieszkańca ani kosztu dla krajowego budżetu. Na poziomie konkretnej gminy czy zakładu trzeba będzie ustalić, co grozi największymi stratami i jakie zabezpieczenie jest opłacalne. Liczy się też kolejność prac. Ograniczony kapitał wydany na jeden projekt nie sfinansuje drugiego. Najważniejsza będzie jakość tego wyboru, a później sprawdzenie, czy zabezpieczenie działa w trudnych warunkach.

NAJKRÓCEJ  Komisja proponuje wspólne przygotowanie Europy na poważniejsze zagrożenia klimatyczne. Około 70 mld euro rocznie opisuje potrzeby inwestycyjne adaptacji, a nie uchwalony podatek lub gotowy fundusz. Scenariusz globalnego ocieplenia o 3°C do 2100 roku ma pomagać w planowaniu. EBI zapowiada co najmniej 30 mld euro finansowania w ciągu pięciu lat. Dla gospodarki rozstrzygające będzie, które projekty dostaną kapitał i ile strat pozwolą uniknąć. W Polsce trzeba dopiero przełożyć szerokie założenia na uzasadnione inwestycje oraz konkretne źródła ich finansowania.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

AKCJE GOOGLE NURKUJĄ PO WYNIKACH. MICROSOFT IDZIE W GÓRĘ

POLSKA WYGRYWA SERWIS PATRIOTÓW. CO Z PRODUKCJĄ RAKIET?

NETANJAHU UTKNĄŁ. PARTIE ARABSKIE TRZYMAJĄ KLUCZ DO NOWEGO RZĄDU