newsy

POLSKA GRA O ODBUDOWĘ UKRAINY

Czas czytania: 2 min.

Polska gra o odbudowę Ukrainy. Lwów pokazał, że sentymentów nie będzie

Konferencja odbudowy Ukrainy w Gdańsku miała pokazać Polskę jako naturalnego partnera dla Kijowa. Równolegle mer Lwowa podpisał umowy z europejskimi partnerami bez polskich firm, a w tle wrócił spór o niezapłaconą spalarnię. To nie przekreśla polskich szans, ale pokazuje, że w odbudowie Ukrainy nikt nie będzie rozdawał kontraktów za zasługi.

NA TERAZ

WYDARZENIEW Gdańsku odbyła się konferencja odbudowy Ukrainy, a obok niej Lwów podpisał własne porozumienia z partnerami z Europy.
KWOTALwowskie umowy miały wartość ponad 2,5 mln euro, a cała konferencja przyniosła pakiet porozumień liczony w miliardach euro.
KONFLIKTPolska firma Control Process nadal walczy o pieniądze po sporze dotyczącym lwowskiej spalarni.
STAWKAPolska chce wejść do odbudowy Ukrainy, ale musi działać jak twardy partner biznesowy, nie jak sponsor bez zabezpieczeń.

Gdańsk miał być wejściem Polski do wielkiej odbudowy

Polska ma geograficzną przewagę, doświadczenie logistyczne i polityczny kapitał z pierwszych miesięcy wojny. To powinno dawać mocną pozycję przy odbudowie Ukrainy. Problem w tym, że wdzięczność nie zastępuje kontraktu, gwarancji płatności i realnego wpływu na projekty.

Lwów wysłał komunikat bez jednego zdania wyjaśnienia

Podpisanie sześciu porozumień bez udziału polskich firm nie było finansowo wielką stratą dla Polski. Było jednak mocnym sygnałem politycznym. Na polskiej ziemi, przy konferencji odbudowy, ważne ukraińskie miasto potrafiło dogadać się z innymi partnerami i pominąć gospodarza.

Spalarnia pokazuje najważniejsze ryzyko

Spór z Control Process jest ostrzeżeniem dla polskich firm. Nawet jeśli projekt jest zaawansowany, a arbitraż sprzyja wykonawcy, pieniądze mogą utknąć w polityce, sądach i lokalnych interesach. W odbudowie Ukrainy polski biznes potrzebuje zabezpieczeń, nie tylko dobrej atmosfery.

Team Poland musi być narzędziem, nie hasłem

BGK, PFR, KUKE, LOT i Orlen mogą dawać polskim firmom wejście na ukraiński rynek. Sens tej konstrukcji pojawi się dopiero wtedy, gdy za publicznymi pieniędzmi pójdą prywatne kontrakty, ochrona prawna i realny udział polskich wykonawców. Inaczej Polska dorzuci kapitał, a inni zbiorą marżę.

Najkrócej: Odbudowa Ukrainy może być dla Polski wielką szansą, ale tylko pod warunkiem, że Warszawa przestanie mylić bliskość polityczną z gwarancją biznesu.

Spis treści

Zobacz również

CHAT CONTROL 1.0 WRACA

Limit płatności gotówkowych dla firm. Kiedy wydatek wypada z kosztów?

CHINY PIERWSZE Z MEDYCZNYM BCI