Koniec podwójnej prowizji. Rząd bierze się za pośredników
Rząd chce zmienić zasady gry na rynku pośrednictwa nieruchomości. W projekcie są zakaz pobierania prowizji od obu stron tej samej transakcji, obowiązkowy katalog czynności i blokada kopiowania cudzych ogłoszeń bez umowy z właścicielem. To uderzenie w praktyki, które długo działały w szarej strefie zaufania.
NA TERAZ
| PROJEKT | Do wykazu prac rządu trafiła zmiana ustawy o gospodarce nieruchomościami dotycząca pośredników. |
| ZMIANA | Pośrednik nie miałby pobierać wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji. |
| KONTROLA | Rząd chce też zakazu publikowania ofert bez umowy z właścicielem i jasnego oznaczania ogłoszeń pośredników. |
| CO DALEJ | Planowany termin przyjęcia projektu przez rząd to trzeci kwartał 2026 roku, więc zmiany nie wejdą natychmiast. |
Pośrednik nie ma być graczem po obu stronach
Najmocniejsza zmiana dotyczy podwójnej prowizji. Rząd chce przeciąć sytuację, w której ten sam pośrednik bierze pieniądze od sprzedającego i kupującego. W teorii obsługuje transakcję. W praktyce rodzi się pytanie, czy naprawdę reprezentuje interes kogokolwiek poza sobą.
Ogłoszenia z cudzych ofert mają zniknąć z rynku
Drugi cios idzie w kopiowanie ofert. Pośrednik nie miałby publikować ogłoszenia bez wcześniejszej umowy z właścicielem nieruchomości. To ważne, bo dziś ta sama oferta potrafi krążyć w kilku wersjach, z różnymi cenami i bez jasnej informacji, kto faktycznie ją obsługuje.
Klient ma wreszcie wiedzieć, za co płaci
Projekt ma doprecyzować minimalny katalog czynności pośrednika. To może uporządkować rynek, na którym część klientów słyszy wysoką prowizję, ale nie widzi konkretnej pracy: analizy dokumentów, przygotowania oferty, weryfikacji stanu prawnego i realnej obsługi procesu.
Inspekcja ma dostać narzędzia
Rząd zapowiada wzmocnienie kontroli nad pośrednikami, w tym możliwość sprawdzania, czy działają zgodnie z przepisami i umową. Sam zakaz bez egzekucji nie zmieni rynku. Dopiero realne kary i ryzyko utraty prawa do działania mogą przesunąć zachowania branży.
Rynek dostaje sygnał, że żywioł się kończy
To nadal projekt, a nie obowiązujące prawo. Najpierw rząd, potem Sejm, Senat i podpis prezydenta. Ale sygnał polityczny już padł: deregulowany rynek pośrednictwa ma przestać działać jak wolna amerykanka, w której klient często dowiaduje się o zasadach dopiero przy rachunku.
| Najkrócej: Rząd nie likwiduje pośredników, tylko chce zakończyć najbardziej konfliktowe praktyki. Rynek obroni się jakością albo będzie musiał bronić się przed regulatorem. |