ICEYE i Nokia chcą dostarczać państwom własną łączność satelitarną, pod kontrolą rządów. Partnerstwo ogłoszone 1 października przewiduje pierwsze starty w 2028 roku. System ma utrzymać komunikację wojska, ratowników i administracji również po awarii albo uszkodzeniu sieci naziemnej. Polska już uczestniczy w przygotowaniach do podobnego rozwiązania: ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały list intencyjny dotyczący wojskowego systemu MILSATCOM. To jednak nadal prace nad koncepcją, a nie zamówiona i działająca sieć. Własne satelity mogłyby zmniejszyć zależność od warunków zagranicznego operatora. Wymagałyby też pieniędzy na zakup, obsługę oraz utrzymanie infrastruktury. Oferta jest wymierzona przede wszystkim w potrzeby państw i obronności. Firmy zapowiadają uzupełnianie obecnych sieci, więc ogłoszenia nie można traktować jako zapowiedzi szybkiego wyparcia Starlinka z domowego internetu. Polska może zyskać bezpieczniejszą łączność i zamówienia dla przemysłu.
NA TERAZ
| PARTNERSTWO | ICEYE i Nokia ogłosiły współpracę 1 października 2026 roku. |
| STARTY | Satelity łączności mają trafić na orbitę w 2028 roku. |
| POLSKI PROJEKT | PGZ i ICEYE przygotowują koncepcję MILSATCOM dla polskiego wojska. |
| STATUS | Pełną zdolność polskiego systemu zaplanowano na koniec 2030 roku. |
Łączność ma przetrwać awarię na ziemi
Nowa oferta obejmie satelity na niskiej orbicie, infrastrukturę naziemną i terminale, czyli urządzenia odbierające sygnał u użytkowników. ICEYE odpowiada za doświadczenie w budowie satelitów oraz prowadzeniu misji. Nokia wnosi technologię sieciową i zarządzanie bezpieczną komunikacją. Firmy chcą zapewnić szybkie połączenia nad obszarami ważnymi dla konkretnych operacji. Odbiorcami mają być rządy, wojsko, służby graniczne i ratownictwo. Przykładowym zastosowaniem byłby kontakt z jednostkami po uszkodzeniu światłowodów albo masztów telefonii. Łącze z kosmosu dawałoby wtedy dodatkową drogę przesyłania informacji. Pozostałe elementy systemu również muszą działać: sam satelita nie rozwiązuje problemu braku terminala, zasilania czy sprawnego centrum zarządzania. To warunek użyteczności.
Państwo ma decydować o własnej sieci
Dostawcy przedstawiają trzy możliwe modele: oddzielną konstelację krajową, wspólny system sojuszników albo usługę zapewniającą zachowanie krajowej kontroli. Własna konstelacja oznacza grupę współpracujących satelitów obsługującą wyznaczone potrzeby. Dane mają pozostawać w zatwierdzonej infrastrukturze krajowej lub sojuszniczej. Firmy deklarują także ochronę przed zagłuszaniem. Są to zapowiadane właściwości rozwiązania, których skuteczność trzeba potwierdzić podczas prób i eksploatacji. Niska orbita pomaga ograniczać opóźnienia, ale nie określa automatycznie jakości połączenia. Dla użytkownika liczą się również przepustowość, dostępność sygnału i odporność urządzeń. Możliwość samodzielnego zarządzania systemem może ograniczyć zależność od decyzji operatora komercyjnego. Nie usuwa jednak technicznej zależności od dostawców sprzętu, oprogramowania i usług wynoszenia satelitów.
ICEYE i PGZ podpisały list intencyjny
11 września w Kielcach ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały list intencyjny dotyczący MILSATCOM dla Sił Zbrojnych RP. Partnerzy zamierzają opracować koncepcję techniczną i finansową oraz rozpocząć dialog z Ministerstwem Obrony Narodowej. ICEYE ma przygotować architekturę systemu, platformy satelitarne i operacje kosmiczne. PGZ ma organizować krajowe zaplecze przemysłowe oraz wskazać spółki uczestniczące w programie. Szczegółowy podział zadań pozostaje do uzgodnienia. Plan obejmuje lata 2026 do 2030, z pełną zdolnością operacyjną na koniec tego okresu. List intencyjny potwierdza zamiar współpracy. Nie dowodzi zawarcia przez państwo kontraktu na dostawę ani przyznania finansowania. Otwartą sprawą pozostają również rozmiar systemu i jego ostateczna cena.
Źródło wypowiedzi lub danych: Założenia współpracy ICEYE i PGZ
Satelity radarowe już służą wojsku
Polskie wojsko ma wcześniejsze doświadczenie z partnerami projektu. 15 maja 2026 roku otrzymało system rozpoznania radarowego MikroSAR, realizowany przez konsorcjum ICEYE Polska i Wojskowych Zakładów Łączności Nr 1 z PGZ. MON poinformowało, że w ciągu roku od zawarcia umowy wyniesiono cztery satelity i uzyskano gotowość operacyjną. Radar pozwala obserwować teren również nocą i przy zachmurzeniu. To inna funkcja niż dostarczanie internetu lub wojskowej łączności. MikroSAR pomaga zdobywać informacje o sytuacji, a planowany MILSATCOM miałby wspierać ich przekazywanie. Dostarczenie rozpoznania pokazuje doświadczenie wykonawców przy polskim zamówieniu. Nie przesądza jednak o terminie, kosztach ani niezawodności przyszłego systemu telekomunikacyjnego.
Warszawa dostaje nowe zaplecze technologiczne
25 września ICEYE otworzyło Centrum Technologii Satelitarnych w Warszawie. Firma zapowiada ponad 120 mln zł na rozwój działalności w Polsce w latach 2026 do 2028. Kwota dotyczy szerszej ekspansji, więc nie jest podanym budżetem polskiej sieci łączności. W nowej siedzibie działają centrum operacji i laboratoria. Następny etap ma umożliwić montaż oraz testowanie kompletnych satelitów. Warszawskie zespoły pracują nad elektroniką, oprogramowaniem pokładowym, łącznością i systemami radiowymi. Według spółki w Polsce zatrudnia ona ponad 150 osób. To konkretne zaplecze dla przyszłych zamówień. Dodatkowa praca dla krajowych dostawców zależy jednak od tego, jakie zadania zostaną rzeczywiście przydzielone polskim zakładom i jaką skalę osiągną kontrakty.
Nokia wśród inwestorów rundy finansowania
Współpraca ma również tło biznesowe. W czerwcu ICEYE ogłosiło rundę finansowania prowadzoną przez General Atlantic, z Nokią jako inwestorem strategicznym. Obejmowała 450 mln euro nowego kapitału, a ponad miliard euro wraz ze sprzedażą akcji dotychczasowych właścicieli. Nie cała kwota miała trafić do firmy. Komunikat uzależniał finalizację od warunków zamknięcia i zgód regulacyjnych. ICEYE podało ponad 250 mln euro przychodów w 2025 roku i portfel zamówień przekraczający 1,5 mld euro. Zapowiedziało podwojenie mocy do 100 satelitów rocznie w 2028 roku. To plan rozwoju firmy, a nie potwierdzona liczba satelitów zamówionych przez Polskę. Zapowiedź produktu nie zapewnia przychodów.
Starlink ma ogromną przewagę skali
Działający operator dysponuje znacznie większą infrastrukturą. W prospekcie SpaceX podano, że 31 marca 2026 roku Starlink miał około 10,3 mln subskrypcji oraz około 9600 satelitów szerokopasmowych i mobilnych. Subskrypcja jest liczona jako linia usługi, więc nie odpowiada jednej osobie. Dane pokazują skalę, z którą nowy projekt nie zrówna się przez pojedynczy start. O skuteczności wojskowej sieci może jednak decydować zdolność obsługi priorytetowych jednostek, a nie liczba domowych klientów. Mniejszy system można projektować pod określone misje. Nie oznacza to takiego samego pokrycia ani wydajności jak u dużego operatora. Bez ujawnionych parametrów nowej sieci nie da się rzetelnie porównać jej przepustowości i kosztów.
Bezpieczeństwo trzeba połączyć z rachunkiem kosztów
Państwowa kontrola nad łącznością wymaga także własnych kompetencji operacyjnych. Polska musiałaby mieć ludzi obsługujących sieć, zabezpieczenia infrastruktury i środki na utrzymywanie zdolności przez kolejne lata. Porównanie kosztów wymaga uwzględnienia całego okresu działania, a nie wyłącznie ceny pierwszych urządzeń. Dostawcy nie podali w komunikacie o partnerstwie ani cennika, ani docelowej wielkości konstelacji. Pierwsze satelity zaplanowane na 2028 rok nie oznaczają pełnej gotowości całego rozwiązania. Dopiero konkretne umowy i wyniki prób pokażą, jaki zakres łączności można zapewnić oraz za jaką kwotę. Dla wojska użyteczny byłby system utrzymujący połączenie w trudnych warunkach. Dla przemysłu korzyścią byłyby zamówienia i kompetencje rozwijane przy ich realizacji.
Źródło wypowiedzi lub danych: Komunikat ICEYE i Nokii
| NAJKRÓCEJ ICEYE i Nokia przygotowują satelitarną łączność dla państw, z pierwszymi startami planowanymi na 2028 rok. Oferta ma dawać kontrolę nad systemem i uzupełniać działające sieci. Polska prowadzi osobny etap przygotowań z ICEYE i PGZ: list intencyjny dotyczący MILSATCOM zakłada pełną zdolność pod koniec 2030 roku. Nie ma jeszcze potwierdzonego zamówienia państwa ani ujawnionej ceny. Rozwój zaplecza w Warszawie może pomóc krajowym firmom uczestniczyć w projekcie. Ostateczna korzyść dla wojska będzie zależeć od odporności połączeń, pokrycia terenu i kosztów utrzymania. Dotychczasowe dostarczenie MikroSAR zwiększa doświadczenie wykonawców, lecz nie zastępuje sprawdzenia nowej technologii. |