newsy

ICEYE I NOKIA RZUCAJĄ WYZWANIE STARLINKOWI

Czas czytania: 7 min.

ICEYE i Nokia chcą dostarczać państwom własną łączność satelitarną, pod kontrolą rządów. Partnerstwo ogłoszone 1 października przewiduje pierwsze starty w 2028 roku. System ma utrzymać komunikację wojska, ratowników i administracji również po awarii albo uszkodzeniu sieci naziemnej. Polska już uczestniczy w przygotowaniach do podobnego rozwiązania: ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały list intencyjny dotyczący wojskowego systemu MILSATCOM. To jednak nadal prace nad koncepcją, a nie zamówiona i działająca sieć. Własne satelity mogłyby zmniejszyć zależność od warunków zagranicznego operatora. Wymagałyby też pieniędzy na zakup, obsługę oraz utrzymanie infrastruktury. Oferta jest wymierzona przede wszystkim w potrzeby państw i obronności. Firmy zapowiadają uzupełnianie obecnych sieci, więc ogłoszenia nie można traktować jako zapowiedzi szybkiego wyparcia Starlinka z domowego internetu. Polska może zyskać bezpieczniejszą łączność i zamówienia dla przemysłu.

NA TERAZ

PARTNERSTWOICEYE i Nokia ogłosiły współpracę 1 października 2026 roku.
STARTYSatelity łączności mają trafić na orbitę w 2028 roku.
POLSKI PROJEKTPGZ i ICEYE przygotowują koncepcję MILSATCOM dla polskiego wojska.
STATUSPełną zdolność polskiego systemu zaplanowano na koniec 2030 roku.

Łączność ma przetrwać awarię na ziemi

Nowa oferta obejmie satelity na niskiej orbicie, infrastrukturę naziemną i terminale, czyli urządzenia odbierające sygnał u użytkowników. ICEYE odpowiada za doświadczenie w budowie satelitów oraz prowadzeniu misji. Nokia wnosi technologię sieciową i zarządzanie bezpieczną komunikacją. Firmy chcą zapewnić szybkie połączenia nad obszarami ważnymi dla konkretnych operacji. Odbiorcami mają być rządy, wojsko, służby graniczne i ratownictwo. Przykładowym zastosowaniem byłby kontakt z jednostkami po uszkodzeniu światłowodów albo masztów telefonii. Łącze z kosmosu dawałoby wtedy dodatkową drogę przesyłania informacji. Pozostałe elementy systemu również muszą działać: sam satelita nie rozwiązuje problemu braku terminala, zasilania czy sprawnego centrum zarządzania. To warunek użyteczności.

Państwo ma decydować o własnej sieci

Dostawcy przedstawiają trzy możliwe modele: oddzielną konstelację krajową, wspólny system sojuszników albo usługę zapewniającą zachowanie krajowej kontroli. Własna konstelacja oznacza grupę współpracujących satelitów obsługującą wyznaczone potrzeby. Dane mają pozostawać w zatwierdzonej infrastrukturze krajowej lub sojuszniczej. Firmy deklarują także ochronę przed zagłuszaniem. Są to zapowiadane właściwości rozwiązania, których skuteczność trzeba potwierdzić podczas prób i eksploatacji. Niska orbita pomaga ograniczać opóźnienia, ale nie określa automatycznie jakości połączenia. Dla użytkownika liczą się również przepustowość, dostępność sygnału i odporność urządzeń. Możliwość samodzielnego zarządzania systemem może ograniczyć zależność od decyzji operatora komercyjnego. Nie usuwa jednak technicznej zależności od dostawców sprzętu, oprogramowania i usług wynoszenia satelitów.

ICEYE i PGZ podpisały list intencyjny

11 września w Kielcach ICEYE i Polska Grupa Zbrojeniowa podpisały list intencyjny dotyczący MILSATCOM dla Sił Zbrojnych RP. Partnerzy zamierzają opracować koncepcję techniczną i finansową oraz rozpocząć dialog z Ministerstwem Obrony Narodowej. ICEYE ma przygotować architekturę systemu, platformy satelitarne i operacje kosmiczne. PGZ ma organizować krajowe zaplecze przemysłowe oraz wskazać spółki uczestniczące w programie. Szczegółowy podział zadań pozostaje do uzgodnienia. Plan obejmuje lata 2026 do 2030, z pełną zdolnością operacyjną na koniec tego okresu. List intencyjny potwierdza zamiar współpracy. Nie dowodzi zawarcia przez państwo kontraktu na dostawę ani przyznania finansowania. Otwartą sprawą pozostają również rozmiar systemu i jego ostateczna cena.

Źródło wypowiedzi lub danych: Założenia współpracy ICEYE i PGZ

Satelity radarowe już służą wojsku

Polskie wojsko ma wcześniejsze doświadczenie z partnerami projektu. 15 maja 2026 roku otrzymało system rozpoznania radarowego MikroSAR, realizowany przez konsorcjum ICEYE Polska i Wojskowych Zakładów Łączności Nr 1 z PGZ. MON poinformowało, że w ciągu roku od zawarcia umowy wyniesiono cztery satelity i uzyskano gotowość operacyjną. Radar pozwala obserwować teren również nocą i przy zachmurzeniu. To inna funkcja niż dostarczanie internetu lub wojskowej łączności. MikroSAR pomaga zdobywać informacje o sytuacji, a planowany MILSATCOM miałby wspierać ich przekazywanie. Dostarczenie rozpoznania pokazuje doświadczenie wykonawców przy polskim zamówieniu. Nie przesądza jednak o terminie, kosztach ani niezawodności przyszłego systemu telekomunikacyjnego.

Warszawa dostaje nowe zaplecze technologiczne

25 września ICEYE otworzyło Centrum Technologii Satelitarnych w Warszawie. Firma zapowiada ponad 120 mln zł na rozwój działalności w Polsce w latach 2026 do 2028. Kwota dotyczy szerszej ekspansji, więc nie jest podanym budżetem polskiej sieci łączności. W nowej siedzibie działają centrum operacji i laboratoria. Następny etap ma umożliwić montaż oraz testowanie kompletnych satelitów. Warszawskie zespoły pracują nad elektroniką, oprogramowaniem pokładowym, łącznością i systemami radiowymi. Według spółki w Polsce zatrudnia ona ponad 150 osób. To konkretne zaplecze dla przyszłych zamówień. Dodatkowa praca dla krajowych dostawców zależy jednak od tego, jakie zadania zostaną rzeczywiście przydzielone polskim zakładom i jaką skalę osiągną kontrakty.

Nokia wśród inwestorów rundy finansowania

Współpraca ma również tło biznesowe. W czerwcu ICEYE ogłosiło rundę finansowania prowadzoną przez General Atlantic, z Nokią jako inwestorem strategicznym. Obejmowała 450 mln euro nowego kapitału, a ponad miliard euro wraz ze sprzedażą akcji dotychczasowych właścicieli. Nie cała kwota miała trafić do firmy. Komunikat uzależniał finalizację od warunków zamknięcia i zgód regulacyjnych. ICEYE podało ponad 250 mln euro przychodów w 2025 roku i portfel zamówień przekraczający 1,5 mld euro. Zapowiedziało podwojenie mocy do 100 satelitów rocznie w 2028 roku. To plan rozwoju firmy, a nie potwierdzona liczba satelitów zamówionych przez Polskę. Zapowiedź produktu nie zapewnia przychodów.

Starlink ma ogromną przewagę skali

Działający operator dysponuje znacznie większą infrastrukturą. W prospekcie SpaceX podano, że 31 marca 2026 roku Starlink miał około 10,3 mln subskrypcji oraz około 9600 satelitów szerokopasmowych i mobilnych. Subskrypcja jest liczona jako linia usługi, więc nie odpowiada jednej osobie. Dane pokazują skalę, z którą nowy projekt nie zrówna się przez pojedynczy start. O skuteczności wojskowej sieci może jednak decydować zdolność obsługi priorytetowych jednostek, a nie liczba domowych klientów. Mniejszy system można projektować pod określone misje. Nie oznacza to takiego samego pokrycia ani wydajności jak u dużego operatora. Bez ujawnionych parametrów nowej sieci nie da się rzetelnie porównać jej przepustowości i kosztów.

Bezpieczeństwo trzeba połączyć z rachunkiem kosztów

Państwowa kontrola nad łącznością wymaga także własnych kompetencji operacyjnych. Polska musiałaby mieć ludzi obsługujących sieć, zabezpieczenia infrastruktury i środki na utrzymywanie zdolności przez kolejne lata. Porównanie kosztów wymaga uwzględnienia całego okresu działania, a nie wyłącznie ceny pierwszych urządzeń. Dostawcy nie podali w komunikacie o partnerstwie ani cennika, ani docelowej wielkości konstelacji. Pierwsze satelity zaplanowane na 2028 rok nie oznaczają pełnej gotowości całego rozwiązania. Dopiero konkretne umowy i wyniki prób pokażą, jaki zakres łączności można zapewnić oraz za jaką kwotę. Dla wojska użyteczny byłby system utrzymujący połączenie w trudnych warunkach. Dla przemysłu korzyścią byłyby zamówienia i kompetencje rozwijane przy ich realizacji.

Źródło wypowiedzi lub danych: Komunikat ICEYE i Nokii

NAJKRÓCEJ  ICEYE i Nokia przygotowują satelitarną łączność dla państw, z pierwszymi startami planowanymi na 2028 rok. Oferta ma dawać kontrolę nad systemem i uzupełniać działające sieci. Polska prowadzi osobny etap przygotowań z ICEYE i PGZ: list intencyjny dotyczący MILSATCOM zakłada pełną zdolność pod koniec 2030 roku. Nie ma jeszcze potwierdzonego zamówienia państwa ani ujawnionej ceny. Rozwój zaplecza w Warszawie może pomóc krajowym firmom uczestniczyć w projekcie. Ostateczna korzyść dla wojska będzie zależeć od odporności połączeń, pokrycia terenu i kosztów utrzymania. Dotychczasowe dostarczenie MikroSAR zwiększa doświadczenie wykonawców, lecz nie zastępuje sprawdzenia nowej technologii.

Udostępnij artykuł

Autor
Picture of Piotr
Piotr

Zespół redakcyjny Praktycznie o Pieniądzach

Spis treści

Zobacz również

NOWA BAZA USA W POLSCE? WARSZAWA MÓWI O ZGODZIE, PENTAGON WCIĄŻ ANALIZUJE

Czy dobra przyszłość miedzi oznacza również dobrą inwestycję w KGHM?

G7 UWALNIA 100 MLN BARYŁEK ROPY I PALIW. WALKI W JEMENIE ZAGRAŻAJĄ ULDZE NA STACJACH