Europejski Trybunał Obrachunkowy uderzył w jeden z najdroższych unijnych programów renowacji domów. Wydano i zaplanowano dziesiątki miliardów euro, ale trzy czwarte budynków w Unii nadal jest energochłonne. Problemem nie jest sama termomodernizacja, tylko to, że pieniądze często szły na łatwe remonty zamiast na głęboką zmianę.
NA TERAZ
| WYDARZENIE | Audyt ETO kwestionuje skuteczność wydatków na poprawę efektywności energetycznej domów. |
| LICZBA | Program renowacji prywatnych domów w ramach funduszu odbudowy ma wartość około 43 mld euro. |
| SKALA | Według audytorów około 75 proc. budynków w UE pozostaje energetycznie nieefektywnych. |
| RYZYKO | Drobne remonty mogą na lata zamknąć budynki na niskim poziomie oszczędności i podbić przyszłe koszty. |
Audyt rozbił narrację o łatwych remontach
Wymiana okien, panele słoneczne i pompy ciepła dobrze wyglądają w statystykach, ale nie zawsze dają największą oszczędność energii. Audytorzy wskazują, że programy często opierały się na samych kryteriach kwalifikacji, a nie na tym, gdzie każda złotówka przyniesie największy efekt.
Najdroższa może być modernizacja na pół gwizdka
Najgorszy scenariusz to nie brak remontu, lecz remont zrobiony zbyt płytko. Budynek dostaje częściową poprawę, właściciel odhacza projekt, a za kilka lat prawdziwa renowacja staje się droższa. Tak powstaje papierowy sukces i realna blokada energetyczna.
Kryteria były zbyt szerokie
W części krajów do programu mogły trafiać budynki, które niekoniecznie dawały największy potencjał oszczędności. To klasyczny problem funduszy publicznych: łatwiej szybko wydać pieniądze niż precyzyjnie skierować je tam, gdzie będą najbardziej bolesne dla rachunków za energię.
Polska też ma ryzyko papierowego efektu
Dla Polski to ostrzeżenie, bo część środków może iść na remonty bez twardych minimalnych wymagań. Jeśli państwo chce niższych rachunków i mniejszej zależności od paliw, musi premiować głęboką modernizację, a nie tylko liczbę podpisanych umów.
| Najkrócej: unijne miliardy na remonty mają sens tylko wtedy, gdy realnie zmniejszają zużycie energii, a nie jedynie poprawiają statystyki wydatków. |